W mrozie, po śniegu i lodzie

W mrozie, po śniegu i lodzie

Z ekstremalnymi warunkami musieli 17 marca zmierzyć się uczestnicy kolejnej edycji imprezy wymyślonej kilka lat temu przez znanego podlaskiego maratończyka Jana Kulbaczyńskiego z Kodnia. Po pierwsze temperatura powietrza wynosiła -8 st. Celsjusza, po drugie trasę o długości 42,195 km, wiodącą z Połosek przez Trojanów, Zahorów, Kodeń, Elżbiecin, Kodeń i z powrotem do Połosek, pokrywały śnieg i lód. M.in. z tego powodu na trasie usytuowano punkty z gorącą herbatą.

Dla Jana Kulbaczyńskiego cross był 177 zaliczonym przez niego maratonem

Na Podlasie przyjechali nie tylko długodystansowcy z całego kraju oraz Białorusi, ale również kijkarze, ponieważ równolegle odbył się I Półmaraton Nordic Walking. Zaprosili ich wójtowie: Kamil Kożuchowski z Piszczaca i Jerzy Troć z Kodnia, Gmina Piszczac, kierowane przez Łukasza Wędę Gminne Centrum Kultury i Sportu w Piszczacu oraz wspierany przez Starostwo Powiatowe w Białej Podlaskiej, gminę Kodeń, OSP Piszczac i Szkołę Podstawową w Połoskach Jan Kulbaczyński. Biegaczom i towarzyszącym im miłośnikom nordic walking non stop kibicował kodeński wójt oraz przewodniczący Rady Powiatu Bialskiego Mariusz Kiczyński.

Jako pierwszy do znajdującej się przy podstawówce mety dobiegł reprezentujący MKS Żak Biała Podlaska Paweł Pakuła z Wisznic, z czasem 3:15:20. W czołowej dziesiątce (w sumie bieg ukończyło 58 osób) znaleźli się ponadto: 2. Artur Motyl (Biegający Świdnik), 3. Robert Wróblewski (Lublin), 4. Paweł Ślusarczyk (Otwock), 5. Janusz Widlak (W-wa), 6. Łukasz Węda (Studzianka/KB Biała Biega/UPH Siedlce), 7. Wojciech Pikula (Piszczac), 8. Konrad Urbański (Biała Podl.), 9. Rafal Pajdosz (KB Biała Biega), 10. Andrzej Więcek (Świdnik). Wśród jedenaściorga kijkarzy najszybszy był Dariusz Borkowski z Siedlec (2:35:09), wyprzedzając Mirosława Laskowskiego (Komarówka Podl.), Dariusza Mackiewicza (Kodeń), Martę Mandziuk (TKKF Krzna Biała Podl.), Jolantę Us (Biała Podl.) i pozostałą szóstkę. Maraton ukończył także, na 49. miejscu, Jan Kulbaczyński. Pomysłodawca imprezy planuje zorganizowanie w Kodniu za dwa lata maratonu, który będzie dla niego dwusetnym. Chce w ten sposób ukoronować lata spędzone na trasach nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach Europy.

Po biegu każdy uczestnik otrzymał pamiątkową koszulkę oraz medal, a najlepsi w klasyfikacji ogólnej w podziale na kobiety i mężczyzn oraz w kategoriach wiekowych puchary. Głównym sponsorem crossu była bialska firma Pol-Kres Edwood, pozostałymi, obok wymienionych wcześniej współorganizatorów: Nadleśnictwo Chotyłów, Stanisław Romaniuk, Hades, Petrodom, Bank Spółdzielczy w Białej Podlaskiej i sklep Wolskich w Piszczacu. - Wszystkim serdecznie dziękuję, również proboszczom parafii w Kodniu i Połoskach, a najbardziej Matce Bożej Kodeńskiej, która wspiera mnie w każdym działaniu - mówi Kulbaczyński, dla którego marcowy cross był 177. przebiegniętym maratonem.

Przed startem wszystkich poświęcił miejscowy ksiądz

 

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także:

Folklor bez granic w Janowie Podlaskim