Sezon zakończyli porażką oraz z czekiem na 1 mln 270 tys. zł

Sezon zakończyli porażką oraz z czekiem na 1 mln 270 tys. zł
fot. Roman Laszuk

Michal Szynkiewicz za chwilę obroni strzał Michała Grochowskiego w 85. minucie

Przegrywając u siebie w sobotę 30 maja z rezerwami krakowskiej Wisły, Podlasie zaprzepaściło szansę zajęcia na koniec sezonu piątego miejsca. Utrzymało za to tendencję finiszowania z jednym punktem mniej niż w poprzednim roku. W 2023 roku zgromadziło w sezonie 55 punktów, w 2024 – 54, w 2025 – 53, a w bieżącym – 52.

Dorobek ten w połączeniu z siódmą lokatą zasługuje jednak na uwagę, bo przed sezonem, po odejściu kilku kluczowych zawodników, Bialczanie typowani byli nawet do spadku. Tymczasem nie dość, że się utrzymali, to w składzie z wieloma wychowankami i młodzieżowcami, przez co załapali się na ekstra premię od PZPN w Pro Junior Systemie. Gdy dodamy do tego 1 mln 270 tys. zł, jaka to kwota znalazła się na czeku wręczonym na ten rok w przerwie meczu przez prezydenta Michała Litwiniuka, to w nowy sezon Podlasie powinno wkroczyć z większą dawką optymizmu. 

 

PODLASIE Biała Podlaska – WISŁA II Kraków 2:3 (2:1).

1:0 – Urbański (16), 1:1 – Tokarczyk (30) 2:1 – Urbański (33), 2:2 – Tokarczyk (48), 2:3 – Daczewski (67).

Podlasie: Nowosz, Nojszewski, Konaszewski, Dmitruk (88 Twarowski), Maluga, Orzechowski, Andrzejuk (73 Kopytow), Mróz, Kosieradzki, Urbański (73 Grochowski), Wnuk (59 Dobruk).

Wisła II: Krysa (46 Szynkiewicz), Chmiel, Furman (73 Skała), Woś, Tsymbaliuk, Daczewski, Gap, Olejarka (46 Prochwicz), Tokarczyk, Kościelniak (75 Rodado), Pławiński (46 Wójcik).

Sędzia: H. Zięba (Pińczów).

Kartki – żółte: Kosieradzki i Andrzejuk (Podlasie); czerwone: Andrzejuk (88, za drugą żółtą, na ławce) i Kosieradzki (po meczu, za drugą żółtą).

 

Lepiej zaczęli goście i w 9. minucie tylko dzięki doskonałej interwencji Michała Nowosza nogą po strzale Dawida Olejarki Podlasie nie przegrywało. Gospodarze po raz pierwszy zaatakowało po kwadransie i od razu zdobyło gola. Jarosław Kosieradzki podał do Piotra Urbańskiego, a ten pokonał Dawida Krysę. Niestety, po kolejnym kwadransie był remis. Dawid Nojszewski stracił przy bocznej linii piłkę na rzecz Karola Tokarczyka, ten popędził przed pole karne i huknął nie do obrony z 17 m. Bialczanie szybko odpowiedzieli obronionym przez Krysę strzałem Kosieradzkiego, a za chwilę wrzutem Nojszewskiego z autu, po którym celną główką popisał się Urbański i Podlasie ponownie wyszło na prowadzenie. Podwyższyć je mógł, po wrzutce Dominika Malugi, Jan Mróz, lecz jego precyzyjnie uderzenie w okienko cudem obronił Krysa i na przerwę zawodnicy Podlasia schodzili wygrywając 2:1.

Niestety, zaraz po wznowieniu gry Wiślacy wywalczyli rzut rożny, po którym Tokarczyk w zamieszaniu w polu karnym wyrównał. Jak się okazało, był to dopiero początek fatalnej postawy gospodarzy w drugiej połowie. Inicjatywę całkowicie przejęli ich krakowscy rywale i już w 52. minucie mogło być 2:3, po uderzeniu Tokarczyka z wolnego, na szczęście obronionym przez Nowosza. W 67. minucie jednak skapitulował, gdy po dośrodkowaniu Maksyma Tsymbaliuka z rogu Eryk Daczewski uderzył tak, że piłka odbiła się od prawego słupka i wpadła do siatki bialskiej bramki. Dziesięć minut później tylko dzięki kapitalnej interwencji Nowosza, który obronił strzał Tokarczyka w okienko, Bialczanie nie przegrywali 2:4. Nasz zespół zaczął atakować dopiero w końcówce, ale Michał Szynkiewicz nie dał się zaskoczyć zarówno Michałowi Grochowskiemu, jak też Kosieradzkiemu w doliczonym czasie gry i Podlasie zakończyło trwającą blisko dwa miesiące serię ośmiu nie przegranych w III lidze meczów.

W przerwie Podlasie otrzymało od miasta czek na 1 mln 270 tys. zł (fot. Roman Laszuk)

W przerwie meczu, oprócz odebrania przez prezesa klubu Sebastiana Paszkowskiego czeku od m.in. prezydenta Michała Litwiniuka i przewodniczącego Rady Miasta Roberta Woźniaka, prezes wraz z wiceprezesem Piotrem Horegladem wręczyli prezydentowi zdjęcie całej drużyny z podziękowaniami za wsparcie w sezonie 2025/26. Ponadto czterech innych zawodników otrzymało koszulki z numerami informującymi o rozegraniu przez nich w ostatnim czasie jubileuszowych ilości trzecioligowych meczów w barwach bialskiego klubu. Tomasz Andrzejuk otrzymał koszulkę z numerem 250, Jarosław Kosieradzki z numerem 200, Mateusz Konaszewski z numerem 150, a Kacper Dmitruk z numerem 100. Natomiast po meczu spiker podziękował, w imieniu klubu, opuszczającym Podlasie czterem zawodnikom – Kacprowi Jakóbczykowi, Erykowi Mikołajewskiemu, Oskarowi Jeżowi i Szymonowi Kaczyńskiemu.

 

W pozostałych spotkaniach padły następujące wyniki: Czarni – Avia 2:3, Korona II – Wiślanie 4:1, KSZO – Sparta 2:0, Naprzód – Stal 0:3, Pogoń-Sokół – Star 3:1, Siarka – Cracovia II 5:6, Świdniczanka – Sokół 0:1, Wisłoka – Chełmianka 1:2.

Do II ligi awansowała Avia Świdnik (77 pkt.), a w barażach weźmie udział KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (74 pkt.), najpierw grając u siebie z Wikędem Luzino, a w przypadku zwycięstwa – na wyjeździe z Resovią Rzeszów.

Podlasie (52 pkt.) ukończyło dwudziesty w III lidze sezon na miejscu siódmym.

Do IV ligi zostały zdegradowane: Sparta Kazimierza Wielka, Świdniczanka Świdnik i Cracovia II.

 


Orlęta-Spomlek odpadły z Pucharu Polski

W środę 27 maja rozegrano mecze półfinałowe wojewódzkiego Pucharu Polski. Reprezentant naszego regionu, czyli Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski, który tydzień wcześniej sensacyjnie pokonał bialskie Podlasie 1:0, zmierzył się w Zamościu z Hetmanem i wysoko przegrał 0:4. Gole dla gospodarzy zdobyli: Krystian Mroczek w 30. i 71. minucie, Dawid Dobromilski w 81. oraz Jarosław Jampol w 86. minucie. W wojewódzkim finale zamościanie zmierzą się z Avią Świdnik, która w drugim półfinale pokonała na wyjeździe Start Krasnystaw 5:0.

Radzynianie zagrali w składzie: Kowynia (85 Mitura), Borysiuk, Pendel, Miszta, Gęca, Warda (70 Borkowski), Siudaj (55 J. Rycaj), Obroślak, Sawicki, Morenkow (81 Piróg), Cudowski (81 Porczyński).

 

Roman Laszuk

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy