Podlasie 21. sezon w III lidze rozpoczęło porażką. 7 sierpnia powrót drużyny sprzed 40 lat!
Bartosz Snopczyński zdobywa w 54. minucie zwycięskiego dla KSZO gola
Nie udał się niedzielny (2 sierpnia) wyjazd bialskiej drużyny do Ostrowca Świętokrzyskiego. Mimo dobrej gry i wyrównanej walki z jednym z głównych faworytów czwartej grupy III ligi, ulegli oni KSZO 0:1. To dziewiąta ligowa porażka Podlasia w dziesiątym wyjazdowym meczu z tym zespołem. Raz, a było to wiosną 2018 roku, padł bezbramkowy remis. Spotkanie Bialczanie kończyli w osłabieniu, bo w doliczonym czasie czerwoną kartkę za faul ujrzał Michał Grochowski. Nie zaakceptował tego trener Maciej Oleksiuk i za krytykowanie decyzji sędziego również musiał opuścić boisko.
Na pierwsze punkty Podlasia trzeba zatem poczekać do piątku, gdy do Białej Podlaskiej przyjedzie zamojski Hetman. W przerwie na murawie zostanie zaprezentowana drużyna, która 40 lat temu zagrała na bialskim stadionie pierwszy w historii klubu „domowy” mecz w III lidze!
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – PODLASIE Biała Podlaska 1:0 (0:0).
1:0– Snopczyński (54).
KSZO: Klebaniuk, Morys, Bartosiak, Łazarz, Lis (69 J. Czajkowski), P. Czajkowski, Mydlarz (82 D. Lisowski), Posłuszny, Leszczyk (69Bełycz), Snopczyński, Majewski (69 Indrychowski).
Podlasie: Jeż, Krawczyk, Bobowski, Nojszewski, Maluga, Orzechowski, Andrzejuk (69 Kobiera), Łukasiewicz (46 Bondar), Banach (85Dobruk), Kosieradzki, Kopytow(69 Grochowski).
Sędzia: K. Łukiewicz (Rzeszów).
Kartki – żółte: Lis, Bełycz i P. Czajkowski (KSZO) oraz Andrzejuk i Orzechowski (Podlasie); czerwone: Grochowski (90+2, za faul) i trener Oleksiuk (90+2, za krytykowanie decyzji sędziego).
Na pierwszy strzał trzeba było czekać dziesięć minut, kiedy z dystansu niewiele pomylił się Daniel Morys. Za chwilę na bialską bramkę uderzył Mateusz Majewski, na szczęście piłka po odbiciu się od Aleksandra Bobowskiego wpadła do rąk Oskara Jeża. Kolejne strzały również oddali gospodarze. Ponownie zza pola karnego minimalnie spudłował Morys, a po dośrodkowaniu Jarosława Lisa z rogu uderzenie Michała Mydlarza głową obronił Jeż.
Groźniej Bialczanie zaatakowali w 22. minucie, gdy w zamieszaniu po rzucie rożnym niecelnie główkował Sebastian Krawczyk. Niedługo po tym indywidualną akcję przeprowadził Dmytro Kopytow, ale jeden z rywali zablokował podanie do znajdującego się na czystej pozycji strzeleckiej Dominika Banacha. W 28. minucie mogło być 1:0 dla Podlasia, ale Bartosz Klebaniuk, notabene wychowanek UKS TOP-54, efektownie wybił poza boisko lecącą pod poprzeczkę piłkę, uderzoną przez Jakuba Łukasiewicza. Później posłał ją obok słupka Kopytow, a w doliczonym czasie pierwszej połowy Dominik Maluga odebrał futbolówkę Kajetanowi Leszczykowi, jednak niedokładnie podał do wybiegających za obrońcę swoich dwóch kolegów, i znakomita szansa został zaprzepaszczona.
Drugą część meczu lepiej zaczęli Ostrowiczanie. Zaczęło się od straty Tomasza Andrzejuka na rzecz Pawła Posłusznego i uderzeniu pozyskanego z Zagłębia Sosnowiec Bartosza Snopczyńskiego nad poprzeczką. Za chwilę, po rogu Leszczyka, tę samą drogę pokonała piłka uderzona z powietrza przez Lisa. Bialczanie odgryźli się wolnym Kopytowa, po którym Dawid Nojszewski uderzył zbyt lekko, i na dodatek w Klebaniuka. Jeszcze lepszą okazję zaprzepaścił po przeciwnej stronie boiska Majewski, pudłując – po wrzutce Leszczyka – z dwóch metrów głową. Dwie minuty później piłka jednak znalazła drogę do bialskiej bramki. Stratę z boku pola karnego zanotował wprowadzony po przerwie na lewą flankę, za Łukasiewicza, Dmytro Bondar, Morys podał do Snopczyńskiego, a ten z bliska pokonał Jeża.
Tuż po wznowieniu gry bialski bramkarz tak wykopywał piłkę, że trafił w zdobywcę gola, ale zapobiegł ewentualnemu nieszczęściu, przecinając jego dośrodkowanie. Z czasem inicjatywę zaczęli jednak przejmować zawodnicy Podlasia, i Banach uderzył silnie, lecz niecelnie. W 71. minucie sprytnym strzałem, tuż obok bliższego słupka, popisał się rezerwowy Sebastian Kobiera, a w końcowym fragmencie meczu strzał Krawczyka obronił Klebaniuk, zaś piłka po silnym uderzeniu Bondara przeleciała obok bramki. Wcześniej, po złym podaniu Malugi do Nojszewskiego, gospodarze wyprowadzili kontrę, na szczęście Jewhenij Bełycz spudłował. Mimo to komplet punktów zainkasował KSZO, a Podlasie na pierwszą zdobycz musi poczekać, miejmy nadzieję, do najbliższego piątku.
W pozostałych spotkaniach pierwszej kolejki padły następujące wyniki: AKS Busko Zdrój – Wisłoka 1:1, Czarni – Wieczysta II 3:1, Hetman – Siarka 1:1, JKS Jarosław – Sokół 2:2, Moravia – Wiślanie 0:2, Naprzód – Korona II 5:4, Pogoń-Sokół – Chełmianka 0:1, Wisła II – Star 4:2.
Pierwszym liderem zostały rezerwy krakowskiej Wisły, a bialskie Podlasie jest czternaste.
W najbliższy piątek 7 sierpnia Podlasie podejmie u siebie o godz. 19.57 Hetmana Zamość. W przerwie meczu zgromadzeni na stadionie kibice będą mogli cofnąć się w czasie o 40 lat! Na murawie pojawi się bowiem niemal cała drużyna Podlasia, która w niedzielę 24 sierpnia 1986 roku rozegrała pierwsze w historii klubu spotkanie w Białej Podlaskiej w III lidze!
Rywalem prowadzonego wówczas przez trenera Jerzego Petruczenko zespołu był, tak jak za kilka dni, Hetman Zamość, a mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
Remis Orląt-Spomlek, zwycięstwo Orląt Łuków
W sobotę przedostatni przed nowym sezonem sparing rozegrały Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski. W Garwolinie, gdzie przegrały z Wilgą 4:5. Prowadzenie dla gospodarzy uzyskał w 29. minucie Sebastian Grzegorczyk, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Marcel Obroślak. Drugą połowę lepiej zaczęli rywale, i już po ośmiu minutach wygrywali 3:1, po trafieniach Jakuba Szczypka i Damiana Papiernika. Kolejny okres należał jednak do Radzynian, którzy trzykrotnie posłali piłkę do siatki. W 63. i 69. minucie uczynił to Karol Rycaj, w 73. z karnego Obroślak, i było 3:4. Niestety, kwadrans przed końcem do remisu doprowadził Felipe de Brito, a końcowy wynik – 5:4 dla Wilgi – w 85. minucie ustalił zawodnik testowany.
Zwyciężyły za to trzy dni wcześniej łukowskie Orlęta – 3:1 w Kocku z Polesiem, prowadzonym przez Artura Dadasiewicza. Gole goście zdobyli w 8., 29. i 62. minucie, a gospodarze w 27. To trzeci sparing Łukowian i trzecie zwycięstwo.
W pierwszej kolejce nowego sezonu lubelskiej IV ligi Orlęta Łuków zagrają w sobotę 8 sierpnia o godz. 18 na wyjeździe z Turem Milejów, a radzyńskie Orlęta-Spomlek czeka dzień później wyjazd do Biłgoraja, gdzie o godz. 16 spotkają się z Ładą.
Roman Laszuk



Komentarze
Brak komentarzy