Czarna seria trwa. Dziewiąta porażka Podlasia Biała Podlaska w sezonie [PODSUMOWANIE LIGOWE]
Honorowego dla Podlasia gola zdobył Dominik Banach
Nie dobiegła końca trwająca już dwa miesiące fatalna seria Podlasia w 21. trzecioligowym sezonie w historii bialskiego klubu. Od 11 września, kiedy drużyna prowadzona przez trenera Macieja Oleksiuka wygrała 2:1 z rezerwami krakowskiej Wieczystej, w kolejnych ośmiu spotkaniach zremisowała dwa razy oraz poniosła aż sześć porażek. Ostatnią – 1:3 – w sobotę 7 listopada z Naprzodem w Jędrzejowie, gdzie w ostatniej minucie doliczonego czasu gry trafił Dominik Banach, kończąc trwającą blisko 300 minut strzelecką niemoc Podlasia. To dopiero dwunasty gol Podlasia w bieżącym sezonie. Mniej, bo zaledwie po siedem w szesnastu meczach, bialski zespół zdobył jedynie w sezonach, w których był degradowany z III ligi, czyli 1986/87 oraz 2014/15.
NAPRZÓD Jędrzejów – PODLASIE Biała Podlaska 3:1 (1:0).
1:0 – Mamroł (22), 2:0 – Stanek (60), 3:0 – Mamroł (79), 3:1 – Banach (90+3).
Naprzód: Nowak, Papka (80 Krzywiecki), Płonka, Kałaska, Al-Shubasi, Souza Oliveira (61 Plesiński), Styrczula, Kościelniak, Jaszczak, Stanek (74 Martinez), Mamroł (80 Siudak).
Podlasie: Jeż, Nojszewski, Krawczyk, Dmitruk, Jeruzalski (61 Kosieradzki), Kobiera, Andrzejuk, Łukasiewicz, Banach, Grochowski (46 Bobowski), Dobruk (61 Sacharuk).
Sędzia: M. Grabowski (Przemyśl).
Kartki – żółte: Stanek, Kałaska i Kościelniak (Naprzód) oraz Andrzejuk, Kobiera, Łukasiewicz, Sacharuk, trener Oleksiuk i kierownik drużyny Paszkiewicz (Podlasie).
Sobotnia konfrontacja Naprzodu z Podlasiem była drugą w tym roku. 1 marca fani obu zespołów przeżyli olbrzymią huśtawkę nastrojów. Zaczęło się od prowadzenia Bialczan 2:0, ale później kolejne cztery gole zdobyli wyłącznie gospodarze i wygrywali 4:2. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 4:4, i wszyscy byli teraz ciekawi, czy znów padnie spora liczba goli.
Pierwszy strzał oddali gospodarze, ale Damian Płonka trafił, po rzucie rożnym, w Oskara Jeża. W odpowiedzi uderzoną przez Sebastiana Kobierę piłkę, również po stałym fragmencie gry, jeden z rywali wybił głową poza boisko, a strzał Kacpra Dmitruka został zablokowany. Za chwilę Karol Stanek podał do WiktoraMamroła, który jednak uderzył po ziemi wprost w bialskiego bramkarza. Skuteczniejsza okazała się, niestety, ich akcja w 22. minucie. Stanek dośrodkował z prawej strony, a operujący na lewej stronie Mamroł wybiegł zza Bartka Jeruzalskiego i głową skierował piłkę w lewy górny róg bramki Podlasia. To trzeci z rzędu mecz, w którym Podlasie straciło pierwszego gola w niemal tym samym czasie (w spotkaniach z Pogonią-Sokołem i Moravią przeciwnicy uzyskiwali prowadzenie w 23. minucie).
Bialczanie, przegrywając, uzyskali przewagę. Mnożyły się stałe fragmenty gry – rzuty rożne Jakuba Łukasiewicza oraz dalekie wrzuty Dawida Nojszewskiego z autu – ale nic z nich konkretnego nie wynikło. Dwa razy po nich uderzał Kobiera – raz niecelnie, raz w blokującego obrońcę. Niedługo przed przerwą, po dokładnym wstrzeleniu piłki wzdłuż bramki przez Łukasiewicza, nikt z jego kolegów nie zdążył, by strzałem zamknąć akcję. Bliżsi podwyższenia prowadzenia byli po półgodzinie gry Jędrzejowianie, na szczęście potężnie uderzona przez Jana Jaszczaka piłka przeleciała tuż nad poprzeczką przy prawym okienku.
W przerwie trener Maciej Oleksiuk zdecydował się na wprowadzenie do ofensywy, za Michała Grochowskiego – uwaga – stopera Michała Bobowskiego, i już w ciągu pięciu minut mógł on zaliczyć dwie asysty. Pierwszą, gdy z wolnego dośrodkował Łukasiewicz, a Bobowski główkował tak, że piłka odbiła się od pleców Jakuba Kałaski, trafiła do Sebastiana Krawczyka, lecz ten uderzył z kilku metrów nad poprzeczką. Za chwilę po kontrze Marcela Dobruka lewą stroną i zagraniu do Sebastiana Banacha, który podał do Bobowskiego, po czym wybiegł na czystą pozycję, lecz nie doczekał się piłki, bo Bobowski pogubił się i ją stracił.
Na pierwszą w meczu znaczącą interwencję bramkarza Naprzodu trzeba było więc czekać aż do 55. minuty, i to nie po strzale zawodnika Podlasia. Z rogu dośrodkował Łukasiewicz, a jego kolega Jaszczak tak główkował, że 18-letni Olaf Nowak musiał wyciągnąć się jak struna i końcami palców wybił lecącą do siatki piłkę. 1:1 mogło być trzy minuty później, po zagraniu Kobiery (wcześniej odebrał piłkę Mamrołowi) do Dobruka, lecz ten w kontrze dwóch na jednego stracił piłkę. Srodze się to zemściło, bo tuż po tym Bartosz Papka zagrał do Stanka, a ten, choć miał wokół siebie czterech bialskich zawodników, obrócił się z piłką wokół Nojszewskiego i trafił w prawy dolny róg, podwyższając na 2:0.
Łatwo utracony gol osłabił morale bialskich piłkarzy, zatem nic dziwnego, że po bezbarwnym obustronnie okresie trzeciego gola zdobył Naprzód. Arleison Martinez wygrał pojedynek z Krawczykiem, podał do Mamroła, a ten wykorzystał poślizgnięcie się Nojszewskiego i posłał piłkę w tzw. długi róg. W 84. minucie mogło być już 4:0, na szczęście Kamil Siudek zwlekał ze strzałem i zdążył go zablokować Tomasz Andrzejuk. Gol za to wreszcie padł po drugiej stronie boiska. W doliczonym czasie Łukasiewicz podał do Kobiery, ten zacentrował do Bobowskiego, po którego zagraniu Kałaska skierował piłkę głową do Banacha, a ten huknął z woleja. Tym samym zakończył trwający blisko 300 minut okres oczekiwania na gola Podlasia, po tym zdobytym 17 października przez Krawczyka (na 1:1) w spotkaniu z Wiślanami.
Wskutek trzeciej z rzędu przegranej liczba kolejnych meczów Podlasia bez zwycięstwa wzrosła do ośmiu. Dłuższe tego typu okresy w historii klubu były tylko trzy – w sezonie 2018/19 bialska drużyna nie wygrała dziewięciu kolejnych spotkań (2 remisy i 7 porażek), w sezonie 2019/20 (przerwanym przez covid) i na początku 2020/21 – szesnastu (5 remisów i 11 porażek) oraz w pierwszym w historii w III lidze, czyli 1986/87, kiedy Podlasie nie wygrało z rzędu aż 21 meczów (4 remisy i 17 porażek).
W pozostałych spotkaniach szesnastej kolejki padły następujące wyniki: AKS Busko Zdrój – JKS Jarosław 2:1, Chełmianka – Wiślanie 2:1, Czarni – Sokół 3:2, Hetman – Wisłoka 4:2, KSZO – Wieczysta II 0:1, Moravia – Star 0:3, Pogoń-Sokół – Korona II 2:2, Wisła II – Siarka 1:0. Ponadto mecz Siarka – Naprzód (1:1) został zweryfikowany jako 3:0 wo, ponieważ w zespole gości przez kilka minut grało nie dwóch, a trzech piłkarzy spoza UE.
Na czele tabeli Chełmianka (40 pkt.), która ma aż jedenaście punktów przewagi nad KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Hetmanem Zamość i Wisłoką Dębica. Podlasie (13 pkt.) tkwi na spadkowym miejscu szesnastym i ma już dwa punkty straty do rezerw kieleckiej Korony i trzy do Sokoła Kolbuszowa Dolna oraz tylko punkt przewagi nad Moravią Morawica i Pogonią-Sokołem Lubaczów.
W ostatniej kolejce jesiennej rundy bialska drużyna podejmie siódme w tabeli rezerwy krakowskiej Wisły (25 pkt). Mecz odbędzie się w sobotę 14 listopada o godz. 16.
Niższe ligi piłkarskie
IV liga lubelska
Sobota okazała się szczęśliwa dla dwóch zespołów z naszego regionu. Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski pokonały w Rykach tamtejszy Ruch 3:1, a ich łukowskie imienniczki zremisowały na wyjeździe z Janowianką Janów Lubelski 2:2, choć do przerwy przegrywały 0:2.
Prowadzenie dla Radzynian uzyskał w 10. minucie, z karnego, Marcel Obroślak. W 52.minucie stanął przed podobną szansą, lecz jej nie wykorzystał. Dwukrotnie trafił za to jego zmiennik Ryszard Grochowski (w 60. i 64. minucie), a wynik meczu w Rykach ustalił w 66. Mateusz Gąsior.
Z kolei w Janowie Lubelskim gospodarze już w 19. minucie prowadzili 2:0, po trafieniach Łukasza Struga. Spotkanie zakończyło się jednak wynikiem 2:2, bo w 53. i 77. minucie gole dla Łukowian, dla których jest to pierwszy w sezonie remis, zdobył rezerwowy Dawid Jastrzębski.
Składy naszych drużyn – Orlęta-Spomlek: Kłos, Kaczyński, Sawczuk, Pendel, Dudolad, Siudaj, Morenkow (46 Grochowski), Obroślak, K. Rycaj, Izdebski (83 Podlipny), D. Rycaj (88 Korolczuk); Orlęta Ł.: Żmuda, Woźniak (46 Kłoda), Młynarczyk, Charczuk, Mućko, Prachnio, Jaworski, Mucha, I. Rudź (46 Jastrzębski), Gryglak, Bartnikowski (46 Bas).
Wyniki pozostałych spotkań: Avia II – Lewart 1:1, Górnik II – Powiślak 6:2, Lublinianka – Victoria 2:0, Łada – Granit 3:1, Świdniczanka – Bug 4:2, Tur – Tomasovia 5:2.
W tabeli ciągle prowadzi Łada 1945 Biłgoraj (39 pkt.), która ma dwa punkty przewagi nad Lublinianką. Orlęta-Spomlek (29 pkt.) awansowały na miejsce czwarte, a łukowskie Orlęta (7 pkt.) zamykają tabelę, ze stratą dwóch punktów do Bugu Hanna.
W ostatniej jesiennej kolejce nasze drużyny zagrają w sobotę 14 listopada o godz. 13 u siebie. Orlęta-Spomlek podejmą w meczu na szczycie Lubliniankę (37 pkt.), a Orlęta Łuków zagrają z dziewiątą w tabeli Świdniczanką (15 pkt.).
Klasa okręgowa
Wyniki czternastej kolejki: Absolwent – Sokół 3:3, Granica – Unia K. 5:0, Grom – Podlasie II 3:1, Lutnia – Agrotex 5:4, ŁKS Łazy – Victoria 3:5, Orlęta II Ł. – KS Drelów 1:1, Orzeł – AZ-BUD 4:4, RED Sielczyk – MOSiR Huragan 2:6.
Nowym liderem został Grom Kąkolewnica (33 pkt.), który o punkt wyprzedza rezerwy Podlasia oraz Victorię Parczew.
Zestaw par na środę 11 listopada: Agrotex – Orlęta II Ł. (godz. 14), AZ-BUD – ŁKS Łazy (godz. 12), KS Drelów – Orzeł (godz. 11), MOSiR Huragan – Grom (godz. 14), Podlasie II – Granica (godz. 11), Sokół – Lutnia (godz. 17.30), Unia K. – Absolwent (godz. 14), Victoria – RED Sielczyk (godz. 17.30).
Kilka dni później odbędą się mecze zaległe – w sobotę o godz. 14 Granica zagra z AZ-BUD-em, a w niedzielę o godz. 13 Orzeł z ŁKS-em Łazy (godz. 13).
Klasa A
Wyniki meczów dwunastej kolejki: Armaty – Dąb 1:7, Bizon – LZS Dobryń Duży 0:0, Dwernicki – Tytan 0:1, Lesovia – Kujawiak 3:4, Niwa – Janowia 2:6, Polesie – Olimpia O. 1:3, Twierdza – Orlęta-Spomlek II 3:0, pauzowała Olimpia J.
Prowadzi Tytan Wisznice (31 pkt.) i o trzy punkty wyprzedza Dwernickiego Stoczek Łukowski.
Zestaw par na środę 11 listopada: Dąb – Lesovia (godz. 14), Janowia – Polesie (godz. 14), Kujawiak – Niwa (godz. 11), LZS Dobryń Duży – Armaty (godz. 14), Olimpia J. – Twierdza (godz. 11), Orlęta-Spomlek II – Bizon (godz. 14), Olimpia O. – Dwernicki (godz. 14), pauzuje Tytan; oraz na 14-15 listopada – sobota: Armaty – Orlęta-Spomlek II (godz. 13), Dwernicki – Janowia (godz. 12), Tytan – Olimpia O. (godz. 11); niedziela: Bizon – Olimpia J. (godz. 11), Lesovia – LZS Dobryń Duży (godz. 14), Niwa – Dąb (godz. 12), Polesie – Kujawiak (godz. 11), pauzuje Twierdza.
Klasa B
Wyniki meczów – grupa I: GLKS Rokitno – Dąb II 3:0 wo, Lutnia II – Perła 1:1, Wodnik II – AZ-BUD II 3:3; grupa II– mecze zaległe: Tur – Orlęta G. 3:2, Wóldom – Start 2:4.
Liderem grupy I pozostała Perła Sławatycze (18 pkt.), która o dwa punkty wyprzedza rezerwy AZ-BUD-u Komarówka Podlaska. W drugiej mistrzem jesieni został AR-TIG Huta Dąbrowa (26 pkt.), który ma trzy punkty przewagi nad Turem Turze Rogi.
Zestaw par na 14-15 listopada – grupa I – sobota: AZ-BUD II – Lutnia II (godz. 12); niedziela: Dąb II – Wodnik II (godz. 14), Perła – GLKS Rokitno (godz. 14). Cztery dni wcześniej odbędzie się mecz zaległy Perła – AZ-BUD II (godz. 11).
Roman Laszuk



Komentarze
Brak komentarzy