Białorusini walczą o otwarcie granicy

Białorusini walczą o otwarcie granicy

GMINA TERESPOL Grupa Białorusinów w sobotę zablokowała drogę prowadzącą do terminalu samochodowego w Koroszczynie i przejścia drogowego Kukuryki-Kozłowicze. Domagają się otwarcia przez Aleksandra Łukaszenkę granic dla obywateli Białorusi. Mobilizują też Europę do wprowadzenia większych sankcji na białoruski reżim.

Od ubiegłego roku, decyzją prezydenta Aleksandra Łukaszenki, granica państwowa Białorusi z krajami Unii Europejskiej jest zamknięta, a obywatele poza szczególnymi przypadkami mają zakaz opuszczania kraju. A bardzo chcieliby mieć znowu prawo do przekraczania granic. Dlatego grupa Białorusinów mieszkających w Polsce postanowiła zwrócić uwagę Unii Europejskiej na ten problem i zmobilizować unijnych przywódców do podjęcia decyzji o wprowadzeniu bardziej radykalnych sankcji na białoruski reżim. W sobotę 12 czerwca na kilkanaście minut zablokowali drogę prowadzącą do terminalu w Koroszczynie i do przejścia granicznego Kukuryki-Kozłowicze. Pikietujący mieli ze sobą transparenty, wykrzykiwali hasła.

Później protest przeniósł się na pobocze drogi i trwał do późnych godzin popołudniowych. – Takie protesty odbywały się w ostatnich dniach na wszystkich przejściach granicznych z Białorusią. Potrzebujemy, żeby były one otwarte dla Białorusinów, bo to jest jedyna w Europie zamknięta granica państwowa. Po drugie, dajemy sygnał wszystkim krajom europejskim, że liczymy na solidarność. Mamy nadzieję na wsparcie naszych starań i nacisk, który spowoduje zmianę sytuacji politycznej w naszym kraju – mówi „Podlasianinowi” Uładzimir Astapienka, były ambasador Białorusi w Argentynie. (…)

Cały artykuł do przeczytania w aktualnym – papierowym i cyfrowym wydaniu „Podlasianina” nr 24 na: eprasa.pl

Monika Pawluk

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: