Bialski stadion zdobyty. Podlasie zdemolowane przez outsidera! [PODSUMOWANIE LIG]

Bialski stadion zdobyty. Podlasie zdemolowane przez outsidera! [PODSUMOWANIE LIG]
fot. Roman Laszuk

Po tym uderzeniu Macieja Żądły Moravia prowadziła w 26. minucie już dwoma bramkami. Obok niego Bartek Jeruzalski

Fatalna passa Podlasia w III lidze trwa. Od strony sportowej jest już na tyle źle, że w ostatnich dwóch tygodniach Podlasie stało się dostarczycielem punktów nawet dla najsłabszych. 25 października przegrało z ostatnim wówczas w grupie zespołem Pogoni-Sokoła Lubaczów, a w miniony piątek 30 października zostało zdemolowane na własnym boisku przez outsidera z Morawicy. Dla Podlasia była to w bieżącym sezonie pierwsza porażka na bialskim stadionie, zaś dla Moravii –pierwsze zwycięstwo od ponad dziesięciu tygodni. Atmosfera wokół bialskiej drużyny robi się coraz gęstsza, o czym świadczy blisko 20-minutowa pomeczowa rozmowa z klubem kibica, tradycyjnie dopingującym podczas gry zarówno Podlasie, jak też nieistniejący od ponad 30 lat piłkarski AZS.

 

PODLASIE Biała Podlaska – MORAVIA Kopalnia Morawica 0:4 (0:2).

0:1 – D. Pietras (23), 0:3 – Żądło (26), 0:3 – Żądło (52), 0:4 – Przybysławski (77).

Podlasie: Jeż, Jeruzalski, Krawczyk, Dmitruk, Maluga, Kobiera, Andrzejuk, Banach (75 Piotrowicz), Dobruk (63 Sacharuk), Kosieradzki (51 Czeczelewski), Łukasiewicz (63 Grochowski).

Moravia: S. Pietras, Przybysławski, D. Pietras, Pierzchała, Poliaszenko (65 Rak), Hamera (65 M. Rybus), Jemioł (57 Rożek), Lisowski, Żądło (57 Verbytskij), J. Rybus, Siwek (73 Sala).

Sędzia: M. Kownacki (Łomża).

Kartki – żółte: Łukasiewicz, Maluga i Andrzejuk (Podlasie) oraz Jemioł i Sala (Moravia); czerwona: Maluga (55, za drugą żółtą).

 

Początek spotkania nie zapowiadał klęski gospodarzy. Już w 3. minucie mogło być 1:0, ale silnie uderzona przez Tomasza Andrzejuka piłka trafiła w stojącego przed bramką Jakuba Przybysławskiego. Chwilę po tym Marcel Dobruk dokładnie obsłużył Jarosława Kosieradzkiego, lecz ten skiksował przy strzale i futbolówkę bez problemu złapał Szymon Pietras. Goście odgryźli się dopiero po kwadransie. Z wolnego z około 25 m huknął w prawy dolny róg Maciej Żądło, jednak Oskar Jeż odbił piłkę na rzut rożny. Ale ataki Bialczan nie ustawały. W 19. minucie ładną akcję zakończoną uderzeniem przeprowadził aktywny na prawej stronie Dobruk, lecz górą był morawicki bramkarz. Za moment Dominik Banach podał do Kosieradzkiego, którego strzał był jednak niecelny.

W 23. minucie piłka po raz pierwszy grzęźnie w bramce Podlasia (fot. Roman Laszuk)

Gdy wydawało się, że wkrótce padnie gol dla Podlasia, goście wywalczyli rzut wolny, dośrodkował z niego Kasper Siwek, a zamykający akcję Damian Pietras posłał piłkę głową do siatki. Jeszcze bialscy piłkarze nie otrząsnęli się z tego, a piłkę po prawej stronie stracił młody Bartek Jeruzalski, Siwek podał do Żądły, a ten podwyższył na 0:2. Dwa ciosy jeden po drugim osłabiły morale gospodarzy, przewagę uzyskali ich rywale i do przerwy mieli jeszcze dwie okazje do podwyższenia prowadzenia. Żądło huknął, na szczęście, nad poprzeczką, a strzał Adama Hamery obronił Jeż. W międzyczasie niecelnie uderzył Dobruk.

Drugą połowę lepiej zaczęli podopieczni trenera Macieja Oleksiuka, i w 50. minucie mieli duże pretensje do sędziego za niepodyktowanie karnego za rękę Piotra Lisowskiego, po uderzeniu Dominika Malugi. Kolejny strzał oddał też Dobruk, ale piłkę odbił Sz. Pietras, a dobitkę uniemożliwił Maludze jeden z obrońców Moravii. W odpowiedzi goście wyprowadzili kontrę. Siwek podał do Żądły, który z bliska wpakował piłkę do pustej bramki. Jakby tego było mało, to trzy minuty później Maluga ujrzał, za faul, drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, i Podlasie musiało grać w dziesięciu.

Po meczu bialska drużyna wysłuchała wiele gorzkich słów od członków klubu kibica (fot. Roman Laszuk)

Mimo to gospodarze ambitnie dążyli do uzyskania chociaż honorowego trafienia, i mieli trzy okazje, by to uczynić. Bardzo aktywny Dobruk najpierw podał do Jakuba Łukasiewicza, lecz jego próbę obronił Sz. Pietras, a następnie sam próbował go zaskoczyć. Po wolnym, z dystansu uderzył także Banach, lecz mocno niecelnie. To, jak się trafia po stałym fragmencie gry, po raz drugi pokazali za to Morawiczanie. Z wolnego dośrodkował Oskar Sala, zza obrońców wyskoczył Przybysławski i głową pokonał Jeża.

Przegrywając już 0:4, gospodarze nadal prowadzili otwartą grę i w końcówce wypracowali trzy sytuacje bramkowe. Niestety, żadnej z nich nie wykorzystali. Po rogu Michał Grochowski uderzył obok bramki, a precyzyjne uderzenie Sebastiana Kobiery głową w dolny róg oraz bombę Natana Piotrowicza pod poprzeczkę końcami palców na rzut rożny obronił bramkarz Moravii. Ofensywa Podlasia nadal więc pozostaje najsłabszą wśród wszystkich polskich trzecioligowców. Bialczanie zdobywają póki co w obecnym sezonie średnio jednego gola na – uwaga – 122 minuty!

 

W pozostałych spotkaniach piętnastej kolejki padły następujące wyniki: AKS Busko Zdrój – Chełmianka 0:3, JKS Jarosław – Czarni 2:2, Korona II – Wiślanie 1:2, Siarka – Naprzód 1:1, Sokół – Hetman 0:2, Star – Pogoń-Sokół 4:3, Wieczysta II – Wisła II 1:2, Wisłoka – KSZO 2:1.

Na czele tabeli Chełmianka (37 pkt.), która ma już osiem punktów przewagi nad KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i Wisłoką Dębica. Podlasie (13 pkt.) pozostało na spadkowym miejscu szesnastym i ma już tylko punkt przewagi nad Moravią i dwa nad Pogonią-Sokołem Lubaczów.

W następnej kolejce bialska drużyna pojedzie do Jędrzejowa, gdzie w sobotę 7 listopada zagra o godz. 13 z piątym w tabeli Naprzodem (25 pkt.).

 


Niższe ligi piłkarskie

IV liga lubelska

Prawdziwe bombardowanie urządzili sobie na własnym stadionie piłkarze radzyńskich Orląt-Spomlek. Już do przerwy prowadzili z rezerwami Górnika Łęczna 4:1, by ostatecznie wygrać 8:1. Gole dla nich zdobyli: Krzysztof Cudowski w 10., 26. i 90. minucie, Dominik Rycaj w 12., Marcel Obroślak w 34., 52. i 81. z karnego oraz Mikołaj Izdebski w 86. Honorowe trafienie dla gości zaliczył Dawid Kalinowski w 44. minucie.

Mimo porażki, mile zaskoczyli także zawodnicy łukowskich Orląt, którzy grali u siebie z liderującą Ładą Biłgoraj, i przegrali tylko 0:1. Jedynego gola dla gości zdobył w 49. minucie Patryk Dorosz.

Składy naszych drużyn – Orlęta-Spomlek: Kłos, Kaczyński, Sawczuk (75 Wiśniewski), Pendel, Dudolad (50 Siudaj), Warda (75 Korolczuk), Morenkow (50 Grochowski), Obroślak, K. Rycaj (65 Izdebski), D. Rycaj, Cudowski; Orlęta Ł.: Żmuda, Woźniak, Borkowski, Charczuk, Wiącek (46 Jastrzębski), Prachnio, Jaworski, Mucha, Linnikow, Gryglak, Bartnikowski.

Wyniki pozostałych spotkań: Bug – Janowianka 0:4, Granit – Lublinianka 0:2, Powiślak – Lewart 3:0, Tomasovia – Świdniczanka 0:4, Tur – Avia II 0:0, Victoria – Ruch 3:1.

Na czele bez zmian – prowadzi Łada 1945 Biłgoraj (36 pkt.), która ma dwa punkty przewagi nad Lublinianką. Orlęta-Spomlek (26 pkt.) awansowały na miejsce piąte, a łukowskie Orlęta (6 pkt.) zamykają tabelę.

W czternastej kolejce nasze drużyny czekają w sobotę 7 listopada mecze wyjazdowe. Orlęta-Spomlek zmierzą się o godz. 13 w Rykach z Ruchem (10. miejsce, 12 pkt.), a godzinę później Orlęta Łuków zagrają w Janowie Lubelskim z ósmą w tabeli Janowianką (16 pkt.).

 

Klasa okręgowa

Wyniki trzynastej kolejki: Agrotex – Absolwent 6:0, AZ-BUD – Orlęta II Ł. 5:2, Grom – Granica 2:1, KS Drelów – Lutnia 5:1, MOSiR Huragan – ŁKS Łazy 2:2, Podlasie II – RED Sielczyk 4:0, Sokół – Unia K. 3:2, Victoria – Orzeł 4:1.

Na czoło tabeli rezerwy Podlasia (32 pkt.), które o dwa punkty wyprzedzają Agrotex Milanów i Grom Kąkolewnica.

Zestaw par na 7-8 listopada – sobota: Absolwent – Sokół (godz. 12), Grom – Podlasie II (godz. 13:30), ŁKS Łazy – Victoria (godz. 14), Orzeł – AZ-BUD (godz. 17:30); niedziela: Granica – Unia K. (godz. 14), Lutnia – Agrotex (godz. 13), Orlęta II Ł. – KS Drelów (godz. 13), RED Sielczyk – MOSiR Huragan (godz. 12).

 

Klasa A

Wyniki meczów jedenastej kolejki: Dąb – Bizon 4:0, Janowia – Lesovia 2:2, Kujawiak – Armaty 1:2, LZS Dobryń Duży – Twierdza 1:2, Orlęta-Spomlek II – Olimpia J. 2:1, Olimpia O. – Niwa 2:0, Tytan – Polesie 6:1, pauzował Dwernicki.

Na pierwsze miejsce awansował Tytan Wisznice (28 pkt.), i lepszym bilansem bramek wyprzedza Dwernickiego Stoczek Łukowski.

Zestaw par na 7-8 listopada – sobota: Dwernicki – Tytan (godz. 13), Twierdza – Orlęta-Spomlek II (godz. 15); niedziela: Armaty – Dąb (godz. 11), Bizon – LZS Dobryń Duży (godz. 14), Lesovia – Kujawiak (godz. 14), Niwa – Janowia (godz. 12), Polesie – Olimpia O. (godz. 12), pauzuje Olimpia J.

 

Klasa B

Wyniki meczów – grupa I: AZ-BUD II – GLKS Rokitno 3:1, Lutnia II – Wodnik II 0:0, Perła – Dąb II 6:0; grupa II: Bad Boys – Bór 0:0, Gręzovia – Bystrzyca 3:1, Orkan – Tur 3:8, Orlęta G. – Unia Ż. 3:5, Wenus – AR-TIG 3:3, Wóldom – Start przeł. na 8.XI.

Liderem grupy I pozostała Perła Sławatycze (18 pkt.), która o dwa punkty wyprzedza rezerwy AZ-BUD-u Komarówka Podlaska. W drugiej pierwszy jest AR-TIG Huta Dąbrowa (26 pkt.), i ma pięć punktów przewagi nad Borem Dąbie i Orlętami Gołaszyn.

Zestaw par na 8 listopada – grupa I: GLKS Rokitno – Dąb II (godz. 15), Lutnia II – Perła (godz. 15), Wodnik II – AZ-BUD II (godz. 15); grupa II – mecze zaległe: Tur – Orlęta G. (godz. 11), Wóldom – Start (godz. 13).

 

Roman Laszuk

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy