Zmarł najstarszy uczestnik pikniku Biała Biega

Zmarł najstarszy uczestnik pikniku Biała Biega
fot. archiwum

BIAŁA PODLASKA Nie żyje doskonale znany w środowisku podlaskich biegaczy, rowerzystów i motocyklistów Bohdan Radwański. Miał blisko 92 lata. Spoczął w urnie w kształcie motocyklowego kasku.

Niedługo po wojnie, po ukończeniu bialskiej Publicznej Średniej Szkoły Zawodowej, został, podobnie jak jego ojciec, krawcem. Szył również w więzieniu, do którego trafił w 1952 r. Wcześniej był bowiem harcerzem, a po decyzji o ograniczeniu członkostwa w nim osobom powyżej czternastego roku życia, zapisał się do Konspiracyjnego Oddziału Skautów (KOS). Radwańskiego aresztowano w czasie służby w Marynarce Wojennej, na niszczycielu Błyskawica, po czym skazano z dwóch artykułów. Pierwszy dotyczył osób, które przemocą usiłowały obalić ustrój państwa polskiego, drugi – nielegalnego posiadania lub magazynowania broni palnej. Łączny wyrok brzmiał dziewięć lat pozbawienia wolności. Wyszedł zza krat warunkowo, w marcu 1956 r. Czterdzieści lat później otrzymał Krzyż Więźnia Politycznego 1939-1956, został też uznany weteranem walk o niepodległość.

Do biegania zdopingował go red. Tomasz Hopfer, który w latach siedemdziesiątych XX w. zainicjował akcję „Bieg po zdrowie”. Do tego stopnia, że codziennie, o każdej porze roku, biegał z domu przy ul. Kościelnej (dziś ten odcinek nazywa się Akacjowa) do Wólki Plebańskiej i z powrotem, w sumie dziesięć kilometrów. Gdy ruch na szosie do Wisznic robił się z roku na rok coraz większy, zmienił trasę i przez około dziesięć lat biegał wzdłuż torów przez Porosiuki do Jaźwin. Do czasu, aż jeden z bialskich oficerów dał mu przepustkę zezwalającą na bieganie po terenie lotniska wojskowego. I pokonywał na nim kilometry, gdy zdrowie na to pozwalało, jeszcze kilka lat temu. W 2012 r., w szpalerze wiwatujących osób, ukończył I Piknik Biegowy Biała Biega.

Więcej w wydaniu papierowym wydaniu „Podlasianina”.

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy