ZGL żąda od Stefaniuka sprostowania

ZGL żąda od Stefaniuka sprostowania

Podczas konferencji zorganizowanej w siedzibie spółki prezes Wojciech Chilewicz przedstawił liczną korespondencję z GITD, prowadzoną już jesienią ubiegłego roku.

W kwietniu tego roku pojawiły się pierwsze sygnały o tym, że GITD jest zainteresowana lokalami w siedzibie filii Urzędu Marszałkowskiego przy ul. Warszawskiej 14. Równolegle wciąż prowadzona była korespondencja, np. 29 kwietnia wysłane zostały odpowiedzi na pisma dotyczące napraw i wyznaczenie terminu na nie. – 7 maja złożyłem propozycję spotkania z GITD w sprawie uzgodnienia dodatkowej powierzchni i uzyskania informacji, od kiedy chcieliby ją wynająć. Do dziś na takie spotkanie się nie doczekałem, nikt nie wyraził chęci spotkania. Także 7 maja sporządzona została notatka służbowa z przeprowadzonych napraw. Czy to jest zbyt długie oczekiwanie na naprawę? – pyta prezes.

Pisma w sprawie usterek wchodziły z GITD do spółki także w lipcu, w sierpniu, we wrześniu oraz w październiku. Dotyczyły m.in. nieszczelności okien, problemów z wykładziną, zapowietrzonych grzejnikach, obaw o zdatność wody do spożycia. Odpowiedzi wysyłane były zawsze po kilku dniach.

Prezes ZGL zauważa, że część prac remontowych w siedzibie GITD wykonywała spółka, a część – po podpisaniu umowy przez poprzednią władzę – firma Martex. Problem polega na tym, że naprawianie usterek po Martexie wiązałoby się z utratą gwarancji, dlatego ZGL konsekwentnie czeka na przeprowadzenie naprawy przez tę firmę. Warto dodać, że Urząd Miasta też zgłaszał się do firmy Martex o usunięcie usterek. W związku z niewykonaniem prac firma zalega na ponad 6 tys. zł z tytułu gwarancji należytego wykonania. Niestety, firma obecnie zawiesiła swoją działalność.

Więcej w papierowym i cyfrowym wydaniem tygodnika "Podlasiak" nr 42

Justyna Dragan

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: