Wymęczony punkt i nieskuteczność Podlasia. Podsumowanie weekendu w III lidze i niższych klasach rozgrywkowych
Piłka po strzale Dominika Banacha (nr 80) trafia w głowę Piotra Marcińca
Nie udało się drużynie Podlasia w piątek 28 sierpnia powrócić na zwycięską ścieżkę w III lidze. Na własnym stadionie podopieczni trenera Macieja Chwesiuka tylko zremisowali z niżej klasyfikowanym Sokołem Kolbuszowa Dolna 0:0. Nie po raz pierwszy, bo również sześć dni wcześniej w Jarosławiu, zawiodła skuteczność. Czas zatem przełamać blokadę, bo zaledwie pięć zdobytych goli w sześciu meczach chluby nie przynosi. Najlepiej już w najbliższą niedzielę 6 września w Dębicy.
PODLASIE Biała Podlaska – SOKÓŁ Kolbuszowa Dolna0:0.
Podlasie: Jeż, Maluga, Nojszewski, Krawczyk, Dmitruk, Kobiera,Orzechowski, Kopytow (46 Andrzejuk),Banach (78 Bondar),Kosieradzki, Grochowski (46Dobruk).
Sokół:Kusak, Adamski, Kapuściński, Chorolskij, Szady, Gaj, Wiktor, Marciniec, Zych (67Kądziołka), Wilk, Matuszewski.
Sędzia: A. Kozieł (Kielce).
Kartki – żółte:Kosieradzki i Dobruk(Podlasie) oraz Chorolskij, Adamski i Matuszewski (Sokół).
Bialczanie rozpoczęli piątkowy mecz identycznie jak dwa poprzednie u siebie, czyli statycznie. W efekcie pierwszą groźną akcję przeprowadzili dopiero po około kwadransie. Maciej Orzechowski odebrał piłkę Wołodymirowi Chorolskiemu, następnie podał ją Dominikowi Banachowi, który zwiódł obrońcę, lecz futbolówka po jego strzale trafiła w głowę Piotra Marcińca (patrz główne zdjęcie). Na drugi zakończony strzałem atak gospodarzy trzeba było czekać identycznie jak w spotkaniach z Hetmanem i AKS Busko Zdrój, czyli aż do 36. minuty. W doskonałej sytuacji, po zagraniu Dmytro Kopytowa, znalazł się w polu karnym Banach, jednak posłał piłkę tuż obok prawego słupka.
Dwie minuty później napastnik Podlasia stanął, wskutek błędu bramkarza Sokoła Patryka Kusaka (wybiegł daleko przed pole karne), przed trzecią szansą uzyskania prowadzenia. Tym razem uniemożliwił mu to Chorolskij, zatrzymując zmierzającą do pustej bramki piłkę. Tuż przed przerwą, po dośrodkowaniu Malugi, główkował jeszcze Kopytow, ale piłkę złapał Kusak. Goście, choć często znajdowali się przy piłce, zagrozili w tej części meczu bialskiej bramce tylko dwukrotnie. Adamski posłał piłkę wysoko nad poprzeczką, a Bartłomiej Wiktor uderzył zza pola karnego obok słupka.
Druga połowa rozpoczęła się dla zgromadzonych na stadionie kibiców zaskakująco – od ataków nie gospodarzy, a ich rywali. Zaraz po wznowieniu gry pod poprzeczkę huknął Adamski, lecz Oskar Jeż przerzucił piłkę nad nią. Niedługo po tym obronił on też silny strzał Briana Gaja z wolnego oraz jego uderzenie głową, a następnie próbę Tomasza Matuszewskiego.
Do 65. minuty bramkarza Podlasia próbowali również zaskoczyć: Maciej Wilk (obrona Jeża), Adamski (piłka przeleciała tuż nad poprzeczką) i potężnym uderzeniem Jakub Zych (znakomita interwencja Jeża), a Bialczanie w międzyczasie przeprowadzili – uwaga – zaledwie jedną ofensywną akcję zakończoną strzałem. Tomasz Andrzejuk zagrał do Kacpra Dmitruka, ten dośrodkował, a strzał Panu Bogu w okno oddał z 13 metrów jak zwykle ciężko pracujący na boisku Orzechowski, który przed meczem otrzymał pamiątkową koszulkę za rozegranie 100 meczów w barwach bialskiego klubu.

Za chwilę piłkę do siatki pośle Jarosław Kosieradzki (nr 17), ale gol nie zostanie uznany, bo wcześniej na spalonym był prawdopodobnie Banach (po prawej, w białej koszulce) (fot. Roman Laszuk)
Golami powinny zakończyć się akcje Podlasia w 72. i 74. minucie. Najpierw, po prostopadłym zagraniu, w doskonałej sytuacji znalazł się Marcel Dobruk, lecz jego strzał obronił Kusak. Niedługo po tym piłkę, po dalekim podaniu Dawida Nojszewskiego, otrzymał Banach, po czym podał do środka do wbiegającego Jarosława Kosieradzkiego, a ten spokojnie umieścił ją w siatce. Niestety, gol nie został uznany, gdyż zdaniem asystenta sędziego Banach (bo na pewno nie Kosieradzki) znajdował się wcześniej na pozycji spalonej.
Później mijały minuty, co chwilę kotłowało się to pod jedną, to pod drugą bramką, ale jedynym wartym odnotowania strzałem była niecelna próba Kapuścińskiego głową w doliczonym czasie gry. Nieudany mecz zawodnicy Podlasia zakończyli skandowaniem, wraz z klubem kibica, który z sobie tylko znanych powodów przywołuje nieistniejący od równo 30 lat (dokładnie od 5 lipca 1996 r.) na piłkarskiej mapie Polski i rywalizujący „na śmierć i życie” w latach 80. i 90. (dokładnie od 12 marca 1984 r. do końca 1995 r.) z Podlasiem AZS, hasła „Był, będzie, jest, bialski AZS”. W ten sposób nie okazują oni szacunku zarówno dla świętującego 70. rok istnienia ich klubu MKS Podlasie, jak też przede wszystkim dla samych siebie, bo znajdujące się w sektorze osoby milczały przez całe spotkanie i ani razu nie wsparły ich dopingiem.

Lenka Laszuk z zawodnikami Podlasia, którzy przekazali jej 3 tys. zł na rehabilitację (fot. Gerard Maksymiuk/MKS Podlasie FB)
Na pozytywną uwagę zasługuje nie pierwszy już gest piłkarzy i sztabu szkoleniowego wobec Lenki Laszuk, niepełnosprawnej, lecz mimo to obecnej na każdym ligowym meczu fanki Podlasia. W przerwie trzech zawodników wręczyło dziewczynce z Leśnej Podlaskiej 3 tys. zł na rehabilitację, jakiej nieprzerwanie musi być poddawana. Szeroki uśmiech, jaki skierowała ona do darczyńców, był naprawdę wzruszający.
W pozostałych spotkaniach szóstej kolejki padły następujące wyniki: Chełmianka – Wieczysta II 1:0, JKS Jarosław – Star 3:0, Korona II – AKS Busko Zdrój 4:1, Moravia – KSZO 0:4, Naprzód – Wisła II 0:0, Pogoń-Sokół – Hetman 4:2, Siarka – Wisłoka 1:0, Wiślanie – Czarni 0:1.
Na czele tabeli umocniła się Chełmianka, która ma komplet (18) punktów i o cztery wyprzedza KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Bialskie Podlasie (8 pkt.) jest siódme.
Następny mecz bialska drużyna rozegra na wyjeździe z dziesiątą w tabeli Wisłoką Dębica (7 pkt.), w niedzielę 6września o godz. 17.
Niższe ligi piłkarskie
IV liga lubelska. W czwartej serii spotkań trzecie z rzędu zwycięstwo odniosły radzyńskie Orlęta-Spomlek. W sobotę pokonały na własnym obiekcie Tur Milejów 1:0, po golu Marcela Obroślaka w 38. minucie. O wiele gorzej tego samego dnia wypadli imiennicy z Łukowa, którzy wysoko ulegli na wyjeździe młodzieżowym rezerwom świdnickiej Avii 0:6. Dla gospodarzy łupem bramkowym podzielili się: Rafał Kursa (32 min.), Kamil Wojtkowski (41., 51. i 75.), Bartosz Falbierski (71.) oraz Wiktor Marek (77.).
Składy naszych drużyn – Orlęta-Spomlek: Kłos, Warda (76 Korolczuk), Pendel, Miszta, D. Rycaj, Kaczyński, Izdebski (55 Siudaj), Obroślak, Dudolad (74 Sawczuk), Morenkow, Cudowski;Orlęta Ł.: Żmuda, Mućko, Młynarczyk, Jaworski, Zduńczyk (59 Warowny), Charczuk (70 Woźniak), Mucha, Bas (59 Kłoda), I. Rudź, Bartnikowski (59 Jastrzębski),Kąkol.
Wyniki pozostałych spotkań: Górnik II – Łada 0:6, Granit – Bug 4:3, Lewart – Janowianka 3:1, Lublinianka – Ruch 3:2, Powiślak – Świdniczanka 2:2, Victoria – Tomasovia 1:2.
Na czele tabeli w dalszym ciągu Lublinianka (12 pkt.), która ma trzy punkty przewagi nad rezerwami Avii, Ładą Biłgoraj i Orlętami-Spomlek. Łukowskie Orlęta(3 pkt.) spadły (?) na miejsce trzynaste.
W piątej kolejce nasze zespoły zagrają w niedzielę 6 września. O godz. 14 łukowskie Orlęta podejmą Granit, a dwie godziny później Orlęta-Spomlek zmierzą się w Tomaszowie Lubelskim z Tomasovią.
Klasa okręgowa. Wyniki czwartej kolejki: Absolwent – Orzeł 1:4, Agrotex– Grom 3:4, AZ-BUD – MOSiR Huragan 3:0, Granica – Victoria 3:3, KS Drelów – Podlasie II 0:3, Lutnia – Orlęta II Ł. 8:2, Sokół – RED Sielczyk 0:2, Unia K. – ŁKS Łazy 1:3; mecz zaległy: Granica – MOSiR Huragan 1:2. Liderem zostały rezerwy bialskiego Podlasia (10 pkt.), które o punkt wyprzedzają: Lutnię Piszczac, Orła Czemierniki i AZ-BUD Komarówka Podlaska.
Zestaw par na 4-6września – piątek: Victoria – AZ-BUD (godz. 20); sobota: ŁKS Łazy – Absolwent (godz. 12), Orlęta II Ł. – Granica (godz. 17:30), Orzeł – Lutnia (godz. 17:30), Podlasie II – Agrotex (godz. 14); niedziela: Grom – Sokół (godz. 17), MOSiR Huragan – KS Drelów (godz. 16), RED Sielczyk – Unia K. (godz. 16).
Klasa A. Wyniki meczów trzeciej kolejki: Bizon – Armaty 4:2, Dąb – Tytan 2:4, Kujawiak – Olimpia O. 0:4, LZS Dobryń Duży – Dwernicki 0:1, Olimpia J. – Niwa 6:1, Orlęta-Spomlek II – Polesie 3:4, Twierdza – Lesovia 0:1, pauzowała Janowia. Nowym liderem został Dwernicki Stoczek Łukowski (7 pkt.), który lepszym bilansem bramek wyprzedza Lesovię Trzebieszów. Zestaw par na weekend5-6września – sobota:Dwernicki – Orlęta-Spomlek II (godz. 14), Olimpia O. – Dąb (godz. 11); niedziela: Janowia – Kujawiak (godz. 12), Lesovia – Bizon (godz. 14), Niwa – Twierdza (godz. 14), Polesie – Olimpia J. (godz. 13), Tytan – LZS Dobryń Duży (godz. 13), pauzują Armaty.
Klasa B. Wyniki drugiej serii meczów w grupie II: Bad Boys – Wóldom 9:0, Orkan – Bór 0:2, Orlęta G. – AR-TIG 4:7, Start – Gręzovia 3:5, Unia Ż. – Tur 2:5, Wenus – Bystrzyca 4:1. Na czele tabeli trzy drużyny z kompletem sześciu punktów. Prowadzi Bad Boys Zastawie przed AR-TIG-iem Huta Dąbrowa i Gręzovią Gręzówka. Zestaw par na 6września:AR-TIG – Unia Ż. (godz. 12), Bór – Orlęta G. (godz. 12), Bystrzyca – Orkan (godz. 11), Gręzovia – Bad Boys (godz. 11), Tur – Start (godz. 16), Wóldom – Wenus (godz. 11).
Roman Laszuk




Komentarze
Brak komentarzy