Dzieci łączą się zdalnie z przedszkolem

Dzieci łączą się zdalnie z przedszkolem

BIAŁA PODLASKA Trudne realia nowych obostrzeń antycovidowych pokonują, jak tylko to możliwie, pracownicy bialskiego Niepublicznego Przedszkola Fiku Miku. Nie tylko wysyłają rodzicom materiały do pracy i zabawy, ale codziennie łączą się z dziećmi wspólnie realizując program. To innowacyjne rozwiązanie jeśli chodzi o przedszkola.

Do przedszkoli i żłobków mogą obecnie uczęszczać dzieci, których rodzice zatrudnieni są m.in. w placówkach leczniczych, służbach mundurowych czy miejscach opieki nad niepełnosprawnymi. Pozostałe maluchy – jak zapowiedział premier Mateusz Morawiecki – do 11 kwietnia pozostają w domach.

Z ciekawą propozycją wyszła dyrekcja i pracownicy Niepublicznego Przedszkola Fiku-Miku. Zajęcia prowadzone w przedszkolu dla małej grupy dzieci, które mogły być przyjęte, transmitowane są bezpośrednio do dzieci przebywających w domach.

Do przedszkola uczęszcza tam obecnie około 20 osób. Mimo to podzielone są na cztery grupy wiekowe, po to, by do każdego dziecka będącego w domu dotarła podstawa programowa adekwatna do jego wieku. – Zdecydowałyśmy się na telelekcje (streaming), aby podstawa programowa była realizowana przez nauczyciela (jak nakazuje prawo), a nie przez rodziców, którzy nie mają do tego przygotowania pedagogicznego. Uważamy, że jest to najlepsza metoda przekazywania wiedzy dla dzieci w wieku przedszkolnym, ponieważ poza wiedzą teoretyczną dzieci mają możliwość zobaczyć się, pomachać, przywitać, zrobić wspólną pracę, pomalować pisanki itp. – mówi dyrektor placówki Monika Romaniuk.

Dodaje, że forma ta różni się od tradycyjnych lekcji online prowadzonych w szkole tym, że poza odbiorem treści dydaktycznych dzieci widzą i korzystają z wyżej wymienionych zajęć: – W naszym przedszkolu wygląda to tak, że w ciągu jednego dnia łączymy się z dziećmi w danej grupie kilkakrotnie. Transmitujemy zajęcia dydaktyczne wynikającej z podstawy programowej oraz zajęcia i zabawy kierowane przez nauczyciela. Nie transmitujemy tylko zabaw swobodnych, czynności higieniczno-obsługowych, odpoczynku i pobytu na świeżym powietrzu.

Taką formę chwalą sobie rodzice, przyznając, że dzieci, dzięki łączności internetowej z przedszkolem, widzą swoich rówieśników i w pewnym sensie podtrzymują z nimi kontakt. – Mój synek, gdy połączyliśmy się za pierwszym razem, oczywiście miał już przygotowane kartki do rysowania pisanek, ale najbardziej ucieszył się, gdy zobaczył panią i ulubionego kolegę. Staramy się łączyć za każdym razem, by więź została zachowana – przyznaje mama jednego z 5-latków.

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: