Historyczny remis Podlasia i zgrzyt na trybunach. Klub kibica zlekceważył apel ikony dawnej drużyny
Pod bramką Hetmana było gorąco szczególnie po przerwie
W inauguracyjnym w Białej Podlaskiej spotkaniu nowego sezonu Podlasie zremisowało z Hetmanem Zamość 1:1. Podobnie jak 40 lat temu, a dokładnie w niedzielę 24 sierpnia 1986 roku, w pierwszym w historii klubu spotkaniu w Białej Podlaskiej w III lidze, gdy padł wynik 0:0.
Z tej okazji w przerwie piątkowego (7 sierpnia) meczu na murawie pojawiła się niemal cała ówczesna drużyna Podlasia, z trenerem i kierownikiem zespołu (patrz podpis pod zdjęciem). Wszyscy otrzymali od obecnego prezesa klubu Sebastiana Paszkowskiego, wiceprezydent miasta Justyny Gorczycy oraz przewodniczącego Rady Miasta Roberta Woźniaka torby z upominkami.
Kapitan dawnego Podlasia Cezary Stańczuk zaapelował do klubu kibica, by nie dopingował podczas meczów Podlasia nieistniejącego od 30 lat na piłkarskiej mapie AZS-u. Niestety, znajdujący się na lewych sektorach trybun fani (zapewne nie Podlasia) oraz – co zaskakuje – wielu obecnych zawodników Podlasia nie posłuchało go po końcowym gwizdku, mając za nic historyczną prawdę i szacunek dla starszych poprzedników. Wstyd! Również za przesycony wulgaryzmami doping. Udana i efektowna okazała się jedynie oprawa z użyciem chorągiewek w pierwszej części meczu.
PODLASIE Biała Podlaska – HETMAN Zamość 1:1 (0:0).
0:1 – Serdiuk (74, karny), 1:1 – Kobiera (82).
Podlasie: Jeż, Krawczyk, Bobowski, Nojszewski, Maluga, Orzechowski, Andrzejuk (70 Bondar), Łukasiewicz (46 Kobiera), Kopytow, Kosieradzki, Banach (83 Dmitruk).
Hetman: Kot, Głaz, Serdiuk, Szymala, Ziętek, Sikora, Bartoś, Górski (90 Waliś), Iwanek (87 Wardęski), Rodriguez Mendoza (87 Szatała), Skiba (71 Lepiarz).
Sędzia: M. Grabowski (Przemyśl).
Kartki – żółte: Serdiuk, Sikora, Kot, Górski i Waliś (Hetman); czerwona: Sikora (84, za drugą żółtą).

Uczestnicy pierwszego w historii klubu Podlasie spotkania w Białej Podlaskiej w III lidze, rozegranego w niedzielę 24 sierpnia 1986 roku, w przerwie piątkowego meczu odebrali od władz miasta i klubu upominki z okazji 40-lecia tego wydarzenia. Kibice MKS Podlasie uhonorowali wyróżnione osoby dużą porcją braw. Stoją (od prawej): wiceprezydent Justyna Gorczyca, przewodniczący Rady Miasta Robert Woźniak, Jarosław Radzio, Bogusław Broniewicz, trener Jerzy Petruczenko, Robert Torenc, kierownik drużyny Zbigniew Rogoźnicki, Stanisław Jaszczyński, Zbigniew Głuchowski, Sławomir Stańczuk, Artur Pietruczuk, Jarosław Makarewicz, Ryszard Więcierzewski, Krzysztof Ulita, prezes Sebastian Paszkowski, kapitan drużyny Cezary Stańczuk oraz autor tekstu Roman Laszuk, zarówno przed 40 laty, jak i w miniony piątek spiker meczu Podlasia. (fot. Gerard Maksymiuk)
O grze gospodarzy w pierwszej połowie nic dobrego nie można napisać. Wprawdzie już w 2. minucie niecelnie z wolnego uderzył Dominik Banach, ale na drugi strzał Bialczan trzeba było czekać aż 35 kolejnych minut, kiedy mocno spudłował Sebastian Krawczyk. Podopieczni trenera Bartosza Buraczewskiego, który zastępował na ławce rezerwowych zawieszonego na dwa spotkania za czerwoną kartkę w konfrontacji z KSZO Macieja Oleksiuka, zupełnie nie potrafili przebić się przez mądrze zorganizowaną zamojską defensywę, i na tym przed przerwą ich ofensywne próby się zakończyły.
Goście zdołali jednak wyprowadzić tylko o jeden atak więcej. Zaczął w 26. minucie Dominik Skiba, ale lob z niemal połowy boiska nad wysuniętym z bramki Oskarem Jeżem był niecelny. Później, w odstępie dwóch minut, sprzed końcowej linii boiska zagrywali do kapitana Hetmana Jakub Głaz i Jairo Eli Rodriguez Mendoza, na szczęście jego pierwsze uderzenie było niecelne, a drugie obronił Jeż.
Obraz gry bialskiej drużyny zmieniło pojawienie się Sebastiana Kobiery. Nabrała ona jakości. Strzał Dmytro Kopytowa zablokował Fabian Iwanek, Kobiera trafił w obrońcę, a po strzale Banacha z wolnego zmierzającą pod poprzeczkę piłkę na rzut rożny odbił końcami palców Michał Kot. Gdy wydawało się, że wkrótce może paść gol dla Podlasia, kibice AZS-u odpalili race i fajerwerki, wskutek czego sędzia przerwał mecz na kilka minut. Po wznowieniu gry niecelnie uderzali Kamil Sikora, Leon Ziętek i dwukrotnie Jakub Górski, lecz w międzyczasie kapitalną okazję mieli Bialczanie. Strzał Banacha obronił Kot, dobitka Jarosława Kosieradzkiego ostemplowała poprzeczkę, a kolejna próba Banacha ponownie zakończyła się na bramkarzu Hetmana.

Dobrą grę Podlasia w drugiej połowie przerwało na dłuższą chwilę zadymienie stadionu przez kibiców „AZS-u” (fot. Roman Laszuk)
Niestety, w 74. minucie, po zagraniu byłego zawodnika Podlasia (później KSZO) Damiana Lepiarza, piłka trafiła w rękę Kopytowa i sędzia nakazał rzut karny, skutecznie zamieniony na gola przez Rodiona Serdiuka. Prowadzenie gości trwało, na szczęście, tylko osiem minut, bo po wrzutce Dominika Malugi trącona przez Kosieradzkiego piłka poleciała do Kobiery, a ten pięknym uderzeniem głową posłał ją do siatki. Za chwilę drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną ujrzał Sikora, i rywale musieli grać w osłabieniu. Gospodarze uzyskali przewagę, ale uderzenie Malugi było mocno niecelne, a Kacper Dmitruk posłał piłkę tuż obok okienka, przez co mecz zakończył się remisem.
W pozostałych spotkaniach drugiej kolejki padły następujące wyniki: Chełmianka – Sokół 2:0, Korona II – Wisła II 1:2, Pogoń-Sokół – Moravia 0:2, Siarka – Czarni 0:1, Star – KSZO 0:0, Wieczysta II – AKS Busko Zdrój 1:3, Wisłoka – JKS Jarosław 3:1, Wiślanie – Naprzód 2:0.
Na czele tabeli cztery drużyny z kompletem sześciu punktów – kolejno: Wiślanie Skawina, Wisła II Kraków, Czarni Połaniec i Chełmianka. Bialskie Podlasie awansowało o trzy pozycje i z jednym punktem jest jedenaste.
Najbliższy mecz Podlasie rozegra w sobotę 15 sierpnia o godz. 17 na wyjeździe z Czarnymi Połaniec.
Niższe ligi piłkarskie
IV liga lubelska. Fatalnie wystartowały w nowym sezonie zespoły z naszego okręgu. Jako pierwsze zagrały Orlęta Łuków i wróciły z Milejowa bez choćby punktu, podobnie jak dzień później z Biłgoraja radzyńskie Orlęta-Spomlek. Ba, obie drużyny nie zdobyły choćby jednego gola. Te strzelali ich rywale. Pierwszego dla Tura zdobył po półgodzinie Tomasz Zając, osiem minut po przerwie na 2:0 podwyższył Bartłomiej Koneczny, a w samej końcówce (82. i 88. minuta) dwukrotnie trafił Maksymilian Suryś, i Tur wygrał 4:0. Natomiast w Biłgoraju prowadzenie dla Łady uzyskał z wolnego w 24. minucie Patryk Czułowski, a autorem końcowego gola na 2:0 był w 53. minucie Cezary Pęcak.
Składy naszych drużyn – Orlęta Ł.: Żmuda, Prachnio, Młynarczyk, Jaworski (89 P. Sowisz), Jastrzębski (85 Grzywacz), Charczuk (60 Zduńczyk), Mucha, Kłoda (55 Bartnikowski), Warowny, Gryglak, I. Rudź; Orlęta-Spomlek: Kłos, Warda, Sawczuk (46 Pendel), Miszta, J. Rycaj (83 Korolczuk), D. Rycaj (76 Izdebski), K. Rycaj, Obroślak, Siudaj (63 Kaczyński), Morenkow (70 Podlipny), Cudowski.
Wyniki pozostałych spotkań: Łada – Orlęta-Spomlek 2:0, Tur – Orlęta Ł. 4:0, Janowianka – Victoria 1:1, Lublinianka – Powiślak 7:3, Ruch – Lewart 4:5, Świdniczanka – Granit 0:2, Tomasovia – Bug 3:3, Górnik II Łęczna – Avia II Świdnik przeł. (jako ostatni do rozgrywek nie przystąpił Start Krasnystaw i do ligi dołączono trzeci oraz szósty w tabeli zespół lubelskiej okręgówki, czyli Avię II i Górnika II!).
Pierwszym liderem została Lublinianka. Orlęta-Spomlek są jedenaste, a ich łukowskie imienniczki – czternaste.
W drugiej kolejce nowego sezonu lubelskiej IV ligi radzyńskie Orlęta-Spomlek podejmą w sobotę 15 sierpnia o godz. 17 Janowiankę Janów Lubelski, a Orlęta Łuków zagrają dzień później u siebie o godz. 14 z Tomasovią Tomaszów Lubelski.
Klasa okręgowa. Zestaw par w pierwszej kolejce nowego sezonu, jaka odbędzie się w dniach 15-16 sierpnia – sobota: Lutnia Piszczac – Unia Krzywda (godz. 17), Orlęta II Łuków – Sokół Adamów (godz. 17:30), RED Sielczyk Biała Podlaska – AZ-BUD Komarówka Podlaska (godz. 17:30); niedziela: Absolwent Domaszewnica – Granica Terespol (godz. 13), Grom Kąkolewnica – Victoria Parczew (godz. 17), ŁKS Łazy – KS Drelów (godz. 16), Orzeł Czemierniki – Agrotex Milanów (godz. 17), Podlasie II Biała Podlaska – MOSiR Huragan Międzyrzec Podlaski (godz. 11).
Pierwsza runda Pucharu Polski
Tydzień później, jak wcześniej zapowiadano, rozegrano mecze pierwszej rundy bialskopodlaskich eliminacji Pucharu Polski sezonu 2026/27.
Oto wyniki: Armaty Stoczek Łukowski – Unia Krzywda 2:5, AR-TIG Huta Dąbrowa – Orlęta-Spomlek II Radzyń Podlaski 3:2, AZ-BUD II Komarówka Podlaska – Orzeł Czemierniki 0:2, Bad Boys Zastawie – ŁKS Łazy 1:5, Bizon Jeleniec – Sokół Adamów 0:3, Bór Dąbie – Grom Kąkolewnica 0:7, Dąb Dębowa Kłoda – AZ-BUD I Komarówka Podlaska 2:4, Gręzovia Gręzówka – KS Drelów 1:9, Janowia Janów Podlaski – MOSiR Huragan Międzyrzec Podlaski 2:5, LZS Dobryń – Granica Terespol 1:4, Niwa Łomazy – Podlasie II Biała Podlaska 0:6, Olimpia Jabłoń – Agrotex Milanów 0:6, Olimpia Okrzeja – Dwernicki Stoczek Łukowski 0:1, Orlęta Gołaszyn – Kujawiak Stanin 2:3, Pasztet Team – Lesovia Trzebieszów 0:1, Perła Sławatycze – Lutnia Piszczac 1:15, Start Gózd – Orlęta II Łuków 0:4, Tur Turze Rogi – Absolwent Domaszewnica 2:6, Twierdza Kobylany – RED Sielczyk Biała Podlaska 2:2 karne 2:4, Wenus Oszczepalin – Polesie Serokomla 1:4. Bez gry do drugiej rundy awansowała Victoria Parczew.
Roman Laszuk



Komentarze
Brak komentarzy