35 karnych w meczu AZS-AWF!
O zdobyciu przez AZS-AWF dwóch punktów zadecydowała udana obrona Łukasza Adamiuka
Kto wie, czy w piątkowy wieczór 27 marca w hali bialskiej AWF nie padł przypadkiem rekord Polski, Europy, a może i świata. Chodzi o liczbę oddanych w jednym meczu rzutów z siedmiu metrów. W konfrontacji piłkarzy ręcznych AZS-AWF z Nielbą Wągrowiec w Lidze Centralnej było ich aż 35, z czego 15 warszawscy sędziowie podyktowali w czasie 60 minut gry, a 20 było potrzebnych, aby wyłonić zespół, który przy remisie ma otrzymać dwa punkty. Ostatecznie dopisali je sobie gospodarze, choć przed pierwszym gwizdkiem bialscy kibice liczyli na pełną pulę.
AZS-AWF Biała Podlaska – NIELBA Wągrowiec 29:29 (15:14), karne 9:8.
AZS-AWF: Kwiatkowski, Solnica, Adamiuk – Lewandowski (2), Grzenkowicz (1), Szendzielorz (6), Chepyha (1), Trela, Reszczyński, Tarasiuk (7), Andrzejewski, Antoniak (7), Petlak (4), Burzyński (1), Błaszczak.
Nielba: Syga, Kwasiborski, Burzawa – Zielonka, Gąsiorek, Gierak (6), Burtan (2), Mendela (2), Kędzierski (3), Kelm (2), Sondej (7), Liske, Kapela (7).
Sędziowie: K. Marszałek i J. Węgrzyn (obaj z Warszawy).
Kary: AZS-AWF – 8 min., Nielba – 12 min.
Po bardzo dobrym występie w Krakowie i zwycięstwie nad wyżej klasyfikowanym AZS AGH, podobnie myśleli chyba również bialscy akademicy, i na mecz z niżej notowanymi rywalami wyszli bez należytej koncentracji. W efekcie w ciągu blisko dziewięciu minut tylko raz umieścili piłkę w siatce i przegrywali 1:5. W następnym fragmencie spotkania trafiać zaczął, na szczęście, Jakub Tarasiuk, karnego Łukasza Gieraka obronił Jakub Solnica, i dystans zmniejszył się o połowę.
Jeszcze lepszy okres mieli bialscy szczypiorniści między 18. a 21. minutą, kiedy Solnica nie dał się pokonać m.in. Kordianowi Kędzierskiemu, stratę zaliczył Oskar Sondej, a każdy rzut Bialczan był w międzyczasie celny. Na tablicy pojawił się najpierw wynik remisowy, następnie po karnym Dominika Antoniaka po raz pierwszy na prowadzenie wyszedł AZS-AWF (11:10) i nie oddał go już do końca pierwszej połowy. Ba, powinno być ono wyższe, ale w ostatnich dwóch minutach, grając nawet przez pewien czas w podwójnej przewadze, nie potrafili dorobku bramkowego powiększyć, głównie dzięki kapitalnym interwencjom Mateusza Sygi.
Gdy jednak na początku drugiej połowy jego koledzy przez blisko pięć minut nie potrafili umieścić piłki w siatce (m.in. pudło Daniela Kelma z karnego), a po drugiej stronie boiska raz trafił Serhij Chepyha oraz dwukrotnie Daniel Szendzielorz, i gospodarze wygrywali już 18:14, wydawało się, że wrócili na właściwe tory. Niestety, dobre zagrania zaczęli przeplatać błędami, jak pudła Antoniaka, Dawida Petlaka, czy Tarasiuka (w tym do pustej bramki), wskutek czego dystans już się nie powiększał, a nawet zaczął się zmniejszać. Między 50. minutą, kiedy było 25:22, a 57. trafił jedynie Filip Burzyński, i goście doprowadzili do remisu 26:26. Od tego momentu na bramkę Bialczan rywale odpowiadali tym samym, do stanu 29:29, i o podziale trzech punktów miały zadecydować serie rzutów karnych.
Po pierwszych dziesięciu było 4:4, bo w poprzeczkę trafił Mateusz Grzenkowicz, a rzut Sondeja obronił Solnica. Ostatecznie wynik meczu rozstrzygnął się w samej końcówce drugiej serii, kiedy najpierw Łukasz Adamiuk nie dał się pokonać Kędzierskiemu, a następnie Bartosz Lewandowski wygrał pojedynek z Maciejem Burzawą, po czym utonął w objęciach kolegów.
Wyniki pozostałych spotkań dwudziestej pierwszej kolejki Ligi Centralnej: Grunwald – AZS AGH 30:32, Gwardia – Padwa 36:29, Jurand – SMS ZPRP I 37:30, Siódemka Miedź – Pogoń 37:34, Stal – AZS UW 35:20, Śląsk – Anilana 44:30.
Na pierwszym miejscu Śląsk Wrocław (52 pkt.), i już o pięć wyprzedza Pogoń Szczecin i Stal Gorzów Wielkopolski. AZS-AWF (32 pkt.) jest ósmy i ma dwa punkty straty do Padwy Zamość oraz jeden więcej od Nielby Wągrowiec.
Kolejne mecze odbędą się kilka dni po wielkanocnych świętach. Akademicy zagrają na wyjeździe z liderem – Śląskiem Wrocław – w sobotę 11 kwietnia o godz. 17.
Roman Laszuk
Czytaj też:
Pierwsze wiosenne zwycięstwo Podlasia




Komentarze
Brak komentarzy