Dominik Antoniak katem AZS UW

Dominik Antoniak katem AZS UW
fot. Roman Laszuk

Dominik Antoniak (w środku, w meczu z Anilaną) zdobył w stolicy aż 13 bramek

Po wygranej nad niedawnym liderem Ligi Centralnej, czyli Pogonią Szczecin, tydzień później – w sobotę 28 lutego – bialscy akademicy uporali się również z outsiderem tabeli, który ma na koncie tylko trzy punkty. W obu meczach zdobyli po 35 bramek, ale w stolicy, mimo że ich rywale z Uniwersytetu Warszawskiego ambitnie walczyli, prowadzili od pierwszej do ostatniej minuty. Katem gospodarzy okazał się Dominik Antoniak, który aż 13 razy umieścił piłkę w siatce.

 

AZS UW Warszawa – AZS-AWF Biała Podl. 26:35 (11:17).

AZS UW: Lender, Liberacki, Zagański – Bulej (2), Przybysz, Salamoński (2), Węgielewski (7), Zawadzki (3), Wawszczak (3), Bienenda (2), Śliwiński (2), Kuć (1), Korus (3), Graczyk, Chrząstowski (1), Proczek.

AZS-AWF: Solnica, Adamiuk, Kwiatkowski – Lewandowski (2), Grzenkowicz, Wierzbicki (2), Szendzielorz (2), Chepyha (3), Trela (1), Reszczyński (2), Tarasiuk (5), Antoniak (13), Burzyński (1), Lewalski (3), Błaszczak (1).

Sędziowie: W. Kuliński (Łódź) i M. Rogala (Tomaszów Maz.).

Kary: AZS UW – 14 min., AZS-AWF – 12 min.

 

Sensacyjna wygrana warszawskich studentów w Wągrowcu nakazywała ostrożność przed ewentualnym dopisywaniem dla AZS-AWF trzech punktów już przed sobotnim meczem. Na stołeczny parkiet nasi akademicy wyszli więc skoncentrowani, i już w 5. minucie prowadzili trzema bramkami (1:4). Między słupkami doskonale spotkanie rozpoczął Jakub Solnica (zatrzymanie rzutu Wiktora Przybysza), zaś po tym, jak Łukasz Adamiuk obronił karnego Filipa Dzięgielewskiego i dobitkę Miłosza Zawadzkiego, a piłkę w siatce umieścili Filip Lewalski i Jakub Tarasiuk, różnica wzrosła w 8. minucie do 2:6.

Chwilowy przestój w bialskich szeregach spowodował jednak, że Warszawianie niemal całkowicie odrobili stratę (6:7). Na szczęście, od tego momentu przez kolejnych jedenaście minut bramki zdobywali wyłącznie podopieczni trenera Łukasza Kandory. W sumie siedem, z czego cztery było autorstwa wykorzystującego karne Dominika Antoniaka, a w międzyczasie tyle samo razy udanie interweniował doskonale broniący tego wieczoru Solnica. W efekcie AWF wygrywał do przerwy z UW sześcioma bramkami (11:17).

Drugą połowę lepiej zaczęli gospodarze, i w 38. minucie, mimo że Wiktor Kwiatkowski obronił karnego Wiktora Chrząstowskiego, dystans zmalał do zaledwie trzech trafień (17:20). Na więcej miejscowych nie było już jednak stać. W 43. minucie, po rzucie Filipa Burzyńskiego, Bialczanie wygrywali 18:24, by w końcówce rządzić już na parkiecie całkowicie, i po trzynastym trafieniu Antoniaka zwyciężyć 26:35.

 

Wyniki pozostałych spotkań osiemnastej kolejki Ligi Centralnej: Anilana – Stal 35:38, Gwardia – Siódemka Miedź 28:26, Padwa – Jurand 28:27, Pogoń – Grunwald 28:26, SMS ZPRP I – Nielba 34:43, Śląsk – AZS AGH 35:32.

Na pierwszym miejscu pozostał Śląsk Wrocław (43 pkt.) i nadal o dwa punkty wyprzedza Pogoń Szczecin oraz gorzowską Stal. AZS-AWF (24 pkt.) pozostaje dziewiąty, ale na trzy punkty uciekł łódzkiej Anilanie.

W najbliższą sobotę 7 lutego o godz. 15 akademicy podejmą we własnej hali drużynę SMS ZPRP I Kielce (13 pkt.).

Roman Laszuk

 

Czytaj też:

Strzelanina w meczu Naprzodu z Podlasiem

Strzelanina w meczu Naprzodu z Podlasiem

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy