Zabraknie węgla na zimę?

Zabraknie węgla na zimę?
fot. archiwum

BIAŁA PODLASKA Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej podpisało kontrakt na zakup zrębków do opalania nowo powstałej ciepłowni. Wystarczy ich na trzy miesiące. Co dalej z ogrzewaniem budynków przez miejską spółkę? Tego nie wiadomo, bo mówi się, że pod koniec roku może zabraknąć nie tylko zrębków, ale i węgla.

Ciepłownia na biomasę była już kilka miesięcy temu włączana na próbę, a od prawie trzech tygodni działa już na dobre. Jej uruchomienie pozwoli zmniejszyć spalanie węgla z 32 do nawet 14 ton. Kontrakt na zrębki zawarty z firmą Metis opiewa na kwotę 5 mln zł i obowiązuje przez trzy miesiące. Prezes PEC Sebastian Paszkowski wyjaśnia, że trudna do przewidzenia jest nie tylko sytuacja z dalszym zakupem zrębków, ale także z zakupem węgla. Na razie PEC ma zapas do końca roku.

I nie jest to problem jedynie bialskiej spółki. – Pod koniec roku zabraknie nam energii – zapowiedział w trakcie katowickiego Europejskiego Kongresu Gospodarczego Grzegorz Tobiszowski, eurodeputowany, wcześniej wiceminister energii. W podobnym tonie wypowiada się Tomasz Rogala, szef Polskiej Grupy Górniczej. I właśnie z powodu tych obaw obecnie mamy – jak się nieoficjalnie mówi – do czynienia z cichym ograniczeniem czy nawet zakazem sprzedaży węgla, a PGG zdecydowała się na sprzedaż po preferencyjnych cenach indywidualnym odbiorcom.

Sytuacja robi się poważna w kontekście wojny z Ukrainą. Sprzedawcy węgla prognozują wielkie niedobory węgla i wysokie ceny w związku z sankcjami nałożonymi na Rosję. „Uważamy, że przy tak ekstremalnej przewadze popytu nad podażą, ceny, które już w tym momencie oscylują wokół 2,2 tys. zł brutto za tonę w portach, w sezonie grzewczym spokojnie mogą przekroczyć poziom 3 tys. zł brutto” – argumentują handlowcy w liście do premiera.

Więcej w wydaniu papierowym „Podlasianina” z 2 maja i na www.eprasa.pl.

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: