Wsparcie dla nauczycieli płynie z wielu stron

Wsparcie dla nauczycieli płynie z wielu stron

Przedstawiciele Szkoły Podstawowej nr 9 w Białej Podlaskiej stawili się sporą reprezentacją

BIAŁA PODLASKA Po raz kolejny nauczyciele protestujący w szkołach miejskich i powiatowych spotkali się na placu Wolności, by zjednoczyć się w trudnym dla nich czasie. Byli z nimi przedstawiciele samorządu i innych grup zawodowych.

– Warto wspierać się nawzajem – powiedział Marek Forsztek, organizator spotkania z 17 kwietnia m.in. dla przedstawicieli szkół podstawowych nr 2, 5 i 9, zespołów szkół zawodowych nr 1 i 2 oraz bialskich liceów. Na miejscu stawili się także emerytowani mundurowi, którym zmniejszone zostały emerytury w ramach dezubekizacji. – To wyraz wsparcia z naszej strony – mówili jeszcze przed rozpoczęciem przemówień na scenie. Byli też przedstawiciele innych zawodów, miejscy radni oraz pracownicy miejskich spółek.

Jak wyglądała sytuacja w mieście w dniu protestu? Według stanu na 17 kwietnia, w proteście uczestniczyły wszystkie szkoły, oprócz Szkoły Podstawowej nr 4. Tam został zawieszony. Nieznaczna część nauczycieli przebywała na zwolnieniach lekarskich, reszta wciąż nie prowadzi lekcji na znak protestu, a zajęcia odbywały się w zastępstwie.

Słów wsparcia podczas spotkania nie brakowało. Naczelnik wydziału edukacji, kultury i sportu UM przyznał, że jeszcze niedawno sam był nauczycielem i dlatego czuje solidarność z protestującymi. – Znam te problemy i te trudności, które występują w szkołach, szczególnie finansowe. Zarobki nauczycieli są bardzo niskie. Jako organ prowadzący nie jesteśmy stroną w tym sporze, ale solidaryzujemy się z nauczycielami – mówił.

Wiceprezes oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Białej Podlaskiej przyznała, że protest odbywa się nie tylko w imieniu nauczycieli, ale także w imieniu wszystkich osób zatrudnionych w szkołach, w tym pracowników administracyjnych i sprzątaczek. – Nasza walka to walka o godność, dlatego musimy wytrwać. Nigdy dotąd środowisko oświatowe nie było tak zjednoczone. Jesteśmy razem, członkowie związków zawodowych i niezrzeszeni. Drzemie w nas wielki potencjał, nie jesteśmy w tej walce sami, są z nami rodzice, uczniowie, studenci, a nawet pracownicy innych branż. Wiemy, jak bardzo nasz strajk zaburza inne dziedziny życia społecznego. Płynące słowa poparcia dają nam wiarę w sens tego, co robimy – przekonywała ze sceny Krystyna Rachoń-Kulicka.

To właśnie dzięki pozytywnej atmosferze podczas pierwszego spotkania, frekwencja na kolejnym była spora, przybyło wielu nauczycieli, rodziców i uczniów, nie tylko z bialskich szkół. – Wsparcie płynące z wypowiedzi chociażby samorządowców jest dla nas ogromnie budujące, czujemy, że nie jesteśmy sami. Miałam rozdarte serce, gdy w mojej szkole zawieszony został strajk. Na jednej szali było dobro ucznia, na drugiej moja wewnętrzna potrzeba i mój krzyk – przyznała jedna z uczestniczek spotkania, nauczycielka w jednej ze szkół powiatu bialskiego.

Cały artykuł dostępny w papierowym i cyfrowym wydaniu tygodnika "Podlasiak" nr 17 od 23 kwietnia

Justyna Dragan

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: