Tragiczny finał poszukiwań mieszkańca Krzywowólki

Tragiczny finał poszukiwań mieszkańca Krzywowólki

Przeszukanych zostało około 400 hektarów okolicznych pól, łąk i lasów

GMINA SŁAWATYCZE Policja, Straż Pożarna, Straż Graniczna i mieszkańcy przeczesali aż 400 hektarów okolicznych łąk, pól i lasów w poszukiwaniu Włodzimierza W., zaginionego mieszkańca Krzywowólki. Niestety w środę 24 lipca nadeszły smutne wieści: odnaleziono go martwego.

Poszukiwania 55-letniego mężczyzny trwały od 18 lipca. Wtedy po raz ostatni był widziany przez rodzinę. Pojechał rowerem do znajomych mieszkających kilka domów dalej.

– Przemieszczał się rowerem typu damka koloru czarnego z zielonym bagażnikiem. 18 lipca opuścił dom i udał się do znajomych zamieszkujących w tej samej miejscowości, skąd około godziny 11 wyjechał rowerem w nieustalonym kierunku. Do chwili obecnej nie powrócił, ani też nie nawiązał kontaktu z rodziną, a jego obecne miejsce pobytu nie jest znane – informowała Barbara Salczyńska-Pyrchla, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

Upływały kolejne dni, a mężczyzna nadal nie dawał najbliższym żadnego znaku życia. Na terenie gminy rozpoczęły się intensywne poszukiwania. W akcję, oprócz policjantów, strażaków i pograniczników, włączyli się także mieszkańcy gminy. Sztab zebrał się wczesnym rankiem w Sajówce. W poszukiwania zaangażowanych było niemal 40 osób, w tym jedenaście zespołów poszukiwawczych tzw. szybka trójka. Posługiwano się nawigacją GPS. Przeszukanych zostało około 400 hektarów okolicznych pól, łąk i lasów.

Akcja miała być kontynuowana kolejnego dnia, jednak w środę 24 lipca wieczorem ciało poszukiwanego Włodzimierza przypadkowo odnalazł w rowie przy drodze powiatowej w Kolonii Sławatycze przejeżdżający szosą mężczyzna.

Cały artykuł dostępny w papierowym i cyfrowym wydaniu tygodnika "Podlasiak" nr 31 od 30 lipca

(mp)

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: