Świetlica w Ludwinowie powstała jak Feniks z popiołów
Wielkie święto w Ludwinowie. 29 listopada miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich Ludwinianki zorganizowało uroczystość ponownego otwarcia świetlicy wiejskiej, połączoną z imprezą andrzejkową. Były życzenia, upominki, a później poczęstunek, wróżby andrzejkowe i zabawa prawie do rana.
Przypomnijmy najpierw, że takie pierwsze otwarcie świetlicy miało miejsce w 2023 roku, po trwających około dziesięciu lat pracach modernizacyjnych.
Do 2013 roku budynek był zamknięty, a właściwie powinno się powiedzieć, że nie nadawał się do czegokolwiek. Okna zabite deskami, w środku syf i ruina, a siedząc na jedynym meblu – starej, rozpadającej się wersalce, noszącej resztki śladów fabrycznej żółci, można było w bezchmurną noc podziwiać… gwiazdy.
I wtedy, w 2013 roku, coś się ruszyło. Mieszkańcy się zmobilizowali, zakasali rękawy i wzięli do roboty. – Zaczęliśmy małymi kroczkami, powoli, ale systematycznie – wspomina Mateusz Kobryński, mieszkaniec Ludwinowa i radny z tej wsi, wiceprzewodniczący Rady Gminy Leśna Podlaska. – Oczywiście najpierw trzeba było zrobić „demolkę”, żeby powstało coś nowego. A więc musieliśmy zerwać podłogę, skuć tynki, zerwać połać dachu, wszystko oczyścić, uprzątnąć. Pozyskiwaliśmy fundusze, skąd tylko się dało, a to z Urzędu Gminy, a to z klubu sportowego Agrosport. Powoli wszystko tutaj wymienialiśmy, naprawialiśmy. Nie wszyscy wierzyli w końcowy sukces. Kilka lat temu rozmawiałam z jednym z mieszkańców naszej miejscowości, i on powiedział: „Nie wierzę, że skończymy tę świetlicę i że ja tu kiedyś będę mógł się pobawić na jakiejś imprezie”. Na przekór tym słowom, dzięki wytrwałości i systematycznej pracy mieszkańców, doszliśmy do momentu, w 2023 roku, kiedy nastąpiło wielkie oficjalne otwarcie świetlicy po modernizacji. Otynkowana, odmalowana, z nowym dachem, podłogami, drzwiami i oknami. Po prostu jak nowa. Meble w środku to była taka trochę zbieranina, bo co kto miał niepotrzebnego w domu, to przynosił, a stoły otrzymaliśmy z Urzędu Gminy, ale generalnie świetlica mogła już działać. Było gdzie przyjść, spotkać się. Tego samego roku powstało Koło Gospodyń Wiejskich Ludwinianki.
No i przez te dwa lata w świetlicy działo się niemało. Różne spotkania, zebrania, warsztaty rękodzielnicze. Latem zorganizowano pierwszy od lat festyn rodzinny. Były zabawy sylwestrowe, andrzejkowe, okolicznościowe. Każdy, kto tego potrzebuje, może wypożyczyć świetlicę na różne prywatne okazje czy uroczystości. Obiekt wreszcie tętni życiem – przede wszystkim dzięki aktywnym paniom z Koła Gospodyń Wiejskich.
Gdy w tym roku nieoczekiwanie pojawiła się okazja na dodatkowe pieniądze, skwapliwe z niej skorzystano. To Urząd Gminy pozyskał ponad 2 mln zł funduszy unijnych – dokładając do tego niecałe pół miliona z własnego budżetu – na remonty siedmiu świetlic na terenie gminy: w Bukowicach, Nosowie, Zaberbeczu, Ludwinowie, Droblinie, Ossówce i Starej Bordziłówce.
W Ludwinowie roboty nie było już tak dużo, ale dzięki wsparciu wykonano instalację fotowoltaiczną, zaaranżowano wiatrołap i pomieszczenia gospodarcze. – No i przede wszystkim umeblowano główną salę w nowe stoły i krzesła oraz wyposażono kuchnię w meble, stół ze stali nierdzewnej i wszystkie niezbędne sprzęty i naczynia. Bo wcześniej w kuchni w zasadzie nic nie mieliśmy, poza kilkoma starymi biurkami. A teraz panie z KGW mają pełne wyposażone, także dzięki pieniądzom pozyskanym przez KGW z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, za które na przykład zakupiliśmy chłodziarki, żeby było gdzie przechowywać produkty i potrawy. I dzisiaj właśnie chcemy uczcić – razem z mieszkańcami, zaproszonymi władzami gminy i kołami gospodyń z terenu gminy – zakończenie drugiego etapu inwestycji – mówi Mateusz Kobryński. I dodaje: – Ta świetlica to nie tylko cztery ściany budynku, ale przede wszystkim to, co się w niej dzieje. Ta atmosfera, to, że możemy się tu spotkać. To jest wspaniałe, że po tych dziesięciu latach mozolnej pracy, możemy dziś wspólnie celebrować to dzieło.
Na uroczystości byli obecni m.in.: wójt gminy Paweł Kazimierski, przewodnicząca Rady Gminy Leśna Podlaska Ewa Kulińska, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Bialskiego Marian Tomkowicz, sekretarz gminy Anna Bąkowska, skarbnik gminy Agnieszka Sawczuk, sołtys Ludwinowa Tomasz Huczko, sołtys Nowej Bordziłówki Anna Grabiec, sołtys Ossówki Paweł Nasiadka, były radny z Ludwinowa Józef Konkol.
Ewa Kulińska i Marian Tomkowicz zgodnie dziękowali wójtowi za to, że wziął się za odnowę świetlic, i to siedmiu naraz, umiejętnie korzystając z funduszy unijnych. – W imieniu Rady Gminy dziękuję panu wójtowi za ten pomysł wyremontowania świetlic, bo to był pański pomysł. Bardzo dobry, o czym świadczy choćby fakt, że chyba nie było jeszcze takiej jednomyślności w Radzie Gminy, jak przy akceptowaniu wniosku wójta o odnowę świetlic – powiedziała Ewa Kulińska. – Bo świetlice wszystkim nam leżą na sercu. One są centrami życia naszych miejscowości. W nich odbywają się zebrania wiejskie, spotkania z okazji święcenia pokarmów, msze majowe, różne uroczystości. One są bardzo potrzebne społecznościom lokalnym.
Pogratulowała też wspaniałego miejsca, jakim stała się świetlica w Ludwinowie. – Można śmiało powiedzieć, że powstała z popiołów, patrząc na to, w jakim stanie była kiedyś. Przyznam szczerze, że jeszcze kilka lat temu nawet nie wiedziałam, że to była kiedyś świetlica. Tym bardziej więc cieszymy się, że teraz tak prężnie działa, że powstało koło gospodyń i że robicie tak dużo na rzecz społeczności lokalnej.
Następnie wraz z przewodniczącymi pozostałych dziewięciu kół gospodyń i stowarzyszenia w Starej Bordziłówce przekazała na ręce szefowej KGW Ludwinianki Doroty Kobryńskiej upominek – „słoiczek szczęścia”, z życzeniem, żeby w Ludwinowie zawsze był dostatek.
Niezwykłą metamorfozę świetlicy w Ludwinowie podkreślił też wójt gminy Paweł Kazimierski: – Po latach pracy wyszła naprawdę wspaniała świetlica, wspaniałe miejsce do spędzania czasu. Ale to, co jest najważniejsze w tym całym projekcie, to aktywność społeczna. Bo to są tylko mury. Ale gdyby nie aktywność ludzi, którzy chcą się spotykać, wyjść z domu i razem coś zrobić, to te świetlice stałyby puste. Najważniejsi jesteście wy, ludzie, którzy chcą razem być i działać. To jest bardzo cenne. I jestem dumny, że cała Gmina Leśna Podlaska jest tak aktywna społecznie.
Jacek Korwin
zdjęcia Jacek Korwin





































Komentarze
Brak komentarzy