Rozwój potrzebuje wysiłku. Nie kaleczmy naszych dzieci!

Rozwój potrzebuje wysiłku. Nie kaleczmy naszych dzieci!

BIAŁA PODLASKA Z Dorotą Kowalczyk, właścicielką bialskiej Szkoły Tańca Kontra, o zmianach w aktywności ruchowej dzieci i młodzieży oraz pogorszeniu ich sprawności rozmawia Justyna Dragan.

Jako Szkoła Tańca Kontra wystosowaliście do rodziców dzieci z miasta Biała Podlaska i regionu ważny apel. Proszę o nim opowiedzieć. Do kogo dokładnie jest kierowany?

– Internet ma na tyle dużą siłę, że mogliśmy wierzyć, iż nasz apel rozejdzie się znacznie dalej niż tylko w naszym mieście. Nie daliśmy w poście krzykliwej grafiki i nie użyliśmy emotikonek, naiwnie licząc na to, że sama treść i przesłanie wygra. Okazało się, że to nie wartościowe treści wiodą prym. Rekordy zasięgu biją kolejne konkursy, w których można wygrać pizzę.

W apelu pada zdanie, że “rozwój motoryczny u dzieci wygląda bardzo źle”. Jaka jest, według ciebie, tego przyczyna?

– Mocny początek wypowiedzi, bo musi być kontrowersyjnie, aby przykuć uwagę naszego odbiorcy. Właśnie na tym zależy nam najbardziej – na sprowokowaniu do dyskusji i wywołaniu emocji, by poświęcić temu chwilę. A finalna wersja apelu jest i tak znacznie bardziej dyplomatyczna od pierwotnej. Nasz apel musiał być dosadny, bo osoby, które dbają o motoryczny rozwój, nie potrzebują o tym czytać. Naszym zadaniem jest dotarcie do osób, które żyją w amoku, z dnia na dzień, i nie widzą tej tendencji spadkowej. W tym przypadku nie było miejsca, aby delikatnie zwrócić uwagę, bo takie osoby przejdą obok tego obojętnie. A teraz, może z czystej złości, postanowią coś zrobić czy zmienić na lepsze. (…)

Więcej na ten temat w aktualnym – papierowym i cyfrowym wydaniu „Podlasianina” na: eprasa.pl

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: