Podlasie po trzecim z rzędu zwycięstwie celuje w piątą lokatę
Dwa gole dla Podlasia zdobył Jarosław Kosieradzki (w zielonym stroju)
Rywalem Podlasia w III lidze była w piątek 8 maja przedostatnia w tabeli Świdniczanka, która z dwunastu rewanżowych meczów przegrała aż dziesięć. Mimo to bialscy kibice długo musieli czekać na pierwszego zdobytego przez ich drużynę gola. A gdy wreszcie w 74. minucie padł, to później piłka jeszcze czterokrotnie trzepotała w siatce bramki gości. Niestety, dwa gole nie zostały uznane, bo ciut wcześniej Bialczanie znajdowali się na pozycji spalonej. Najważniejsze, że trzecie zwycięstwo z rzędu rozbudza nadzieje na piąte miejsce Podlasia na finiszu sezonu.
PODLASIE Biała Podlaska – ŚWIDNICZANKA Świdnik 3:0 (0:0).
1:0 – Urbański (74), 2:0 – Kosieradzki (80), 3:0 – Kosieradzki (82).
Podlasie: Jeż, Nojszewski, Bobowski, Dmitruk, Grochowski (46 Maluga), Orzechowski, Andrzejuk, Mróz, Sacharuk (46 Kosieradzki), Urbański (87 Kopytow), Twarowski (46 Dobruk).
Świdniczanka: Szpakiwskij, Szatała, Szymala, Mykytyn, Dubiel (61 Figiel), Kutyła (90 Guzewicz), Tymosiak, Łuczuk (71 Woder), Konojacki, Poleszak, Białek.
Sędzia: K. Kowalski (Lublin).
Kartki – żółte: Dobruk i trener Oleksiuk (Podlasie) oraz Konojacki, Szatała, Mykytyn i Tymosiak (Świdniczanka); czerwona: trener Jankowski (78, za krytykowanie orzeczeń sędziego).
Przez pierwszą połowę trudno było dostrzec, że rywalem Podlasia jest zespół, który w tym roku zdobył zaledwie cztery punkty. Już w 4. minucie Świdniczanie mogli wyjść na prowadzenie. Na środku boiska piłkę stracił Michał Grochowski, przejął ją Bartłomiej Poleszak, minął wysuniętego Oskara Jeża, ale strzał do pustej bramki uniemożliwił mu… Grochowski, który szybciej znalazł się przy piłce i naprawił swój błąd. Dwukrotnie na bialską bramkę uderzał też z prawej strony Miłosz Kutyła, ale za każdym razem dobrze interweniował Jeż. Silny strzał z 15 metrów oddał też Tomasz Tymosiak, jednak bialski bramkarz po raz kolejny nie dał się zaskoczyć. W międzyczasie na bramkę Świdniczanki uderzali Maciej Orzechowski i Piotr Urbański, obaj niecelnie. Trafił w nią dopiero, i to tuż przed przerwą, drugi z nich, ale kapitalną paradą popisał się Ostap Szpakowskij, i później, po zderzeniu z ziemią, długo dochodził do pełnej dyspozycji.
Po zmianie stron na murawie, po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją, pojawił się Jarosław Kosieradzki, który w 47. minucie huknął z wolnego, lecz nad poprzeczką. Za chwilę zza pola karnego uderzył Urbański, lot piłki zmienił głową Dawid Nojszewski, ale futbolówka przeleciała obok słupka. Niedługo później dwie groźne sytuacje wykreowali Świdniczanie. Najpierw minimalnie pomylił się Bartosz Dubiel, następnie Poleszak obił z 18 metrów poprzeczkę.
Od 67. minuty, kiedy Marcel Dobruk trafił z woleja w bramkarza, wreszcie zaczęła zarysowywać się przewaga gospodarzy i pod bramką rywali co chwilę było gorąco. Minutę później Tomasz Andrzejuk odebrał piłkę Krzysztofowi Figlowi, podał do Dobruka, którego strzał w sytuacji sam na sam obronił Szpakowskij, ale Urbański celnie dobił. Gol, niestety, nie został uznany, bo Dobruk znajdował się na pozycji spalonej. Za chwilę uderzona przez Jana Mroza piłka odbiła się od Romana Mykytyna i przeleciała tuż obok słupka.
Gospodarze dopięli swego w 74. minucie. Z prawej strony dośrodkował Dominik Maluga, a Urbański silnym uderzeniem dał Podlasiu prowadzenie. Trzy minuty później indywidualną akcję przeprowadził Mróz, w polu karnym sfaulował go Mykytyn i sędzia podyktował jedenastkę. Wykorzystał ją Kosieradzki, ale dopiero w 80. minucie, bo wszyscy musieli poczekać aż boisko opuści trener Świdniczanki Łukasz Jankowski, ukarany czerwoną kartką za krytykowanie orzeczeń sędziego.
Jeszcze kibice nie nacieszyli się drugim golem, a było już 3:0, po sprytnym uderzeniu Kosieradzkiego w lewy dolny róg. Mało tego, w 88. minucie, po trójkowej akcji z udziałem kolejno Dmytro Kopytowa, Dobruka i Mroza, piłka po raz piąty wylądowała w świdnickiej bramce, ale Mróz znajdował się za ostatnim obrońcą gości, i po raz drugi gol dla Podlasia nie został uznany.
Warto dodać, że po piątkowych trafieniach Kosieradzki stał się najskuteczniejszym zawodnikiem Podlasia w obecnym sezonie. Zdobył ich w nim 10 (w sumie w III lidze w Podlasiu 48) i o jednego wyprzedził Maksyma Gorżuja.
W pozostałych spotkaniach padły następujące wyniki: Avia – Siarka 1:0, Chełmianka – Star 5:2, Cracovia II – Stal 1:2, Czarni – Wiślanie 1:0, Korona II – Pogoń-Sokół 3:1, KSZO – Wisła II 4:3, Naprzód – Sokół 0:1, Wisłoka – Sparta 3:0.
Na czele tabeli bez zmian – prowadzi Avia Świdnik (67 pkt.) z dwoma punktami przewagi nad KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (65) i z pięcioma nad Chełmianką (62). Bialskie Podlasie (47 pkt.) znów awansowało i aktualnie jest siódme, z dwoma punktami straty do rezerw kieleckiej Korony i trzema do Czarnych Połaniec.
Następna kolejka zostanie rozegrania w środę 13 maja. Tego dnia Podlasie zagra na wyjeździe o godz. 17.30 z ostatnią w tabeli Spartą Kazimierza Wielka (10 pkt.).
Podlasie znów na dole tabeli CLJ
Nie udał się wyjazd juniorów młodszych Podlasia do Myślenic, gdzie zmierzyli się z krakowską Wisłą. Wyżej notowany rywal wygrał 2:0 i zepchnął bialską drużynę w tabeli na ostatnie miejsce. Obecnie Bialczanie, by zachować szanse na pozostanie w Centralnej Lidze Juniorów, muszą wszystkie ostatnie trzy spotkania wygrać.
AP Podlasie: Czmielewski, Śnitko (80 Szulc), Urbaniak-Jakubiec, Hasiuk (88 Treszczotko), Wołosowicz, Sosnowski, Wyrzykowski (88 Zaniewicz), Romaniuk (70 Śledź), Kondraszuk (46 Ogrodziński), Gorzkiewicz (62 Ostrowski), Kozłowski (46 Lewczuk).
Wyniki innych meczów 27. kolejki: AKS SMS Łódź – Stal Rz. 1:1, Escola Varsovia – Polonia 1:2, Hutnik – Jagiellonia 0:3, Korona – Widzew 1:1, Legia – Wisła P. 0:0, Resovia – ŁKS 2:1, Stomil – Talent 0:2.
Na czele tabeli Legia Warszawa (69 pkt.), która ma 18 punktów przewagi nad Jagiellonią Białystok. Podlasie (18 pkt.) pozostaje na samym dole tabeli i ma dwa punkty mniej od Hutnika Kraków i Resovii Rzeszów oraz cztery od Wisły Płock.
Kolejny mecz juniorzy zagrają u siebie w sobotę 16 maja o godz. 14.15 z Resovią.
Niższe ligi piłkarskie
IV liga lubelska. Nasze drużyny zanotowały komplet porażek. Szczególnie zaskakująca jest przegrana radzyńskich Orląt-Spomlek, które w rundzie rewanżowej zdobyły tylko 8 punktów i są w niej lepsze jedynie od Huraganu, MKS-u Ryki, Granitu Bychawa i łukowskich Orląt. W sobotę nie poradziły sobie u siebie nawet z przedostatnim MKS-em Ryki, który wiosną zdobył do tego dnia – uwaga – 0 punktów! Prowadzenie dla gospodarzy dał już w 5. minucie Marcel Obroślak, ale już w 11. wyrównał Wojciech Żelazko. Po przerwie w 66. minucie na 1:2 trafił z karnego Borys Piotrowski, lecz w 71. do remisu doprowadził Obroślak. Decydujący cios, na 2:3, zadał osiem minut później Kajetan Nastalski i niespodzianka stała się faktem.
W takim samym stosunku przegrał też u siebie międzyrzecki MOSiR Huragan. Z Turem Milejów, który trzykrotnie wychodził na prowadzenie, po trafieniach Karola Futy w 19. minucie, Tomasza Zająca w 51. oraz Jakuba Prylińskiego w 84. Dwa razy grający z meczu na mecz coraz lepiej podopieczni trenera Artura Świderskiego doprowadzali do remisu, a czynił to Mateusz Bartnikowski w 44. i 78. minucie, ale za trzecim razem już im się to nie udało i przegrali 2:3.
Natomiast w Łukowie Orlęta grały z rezerwami Motoru i zaznały goryczy porażki 0:2, bo gole zdobywali tylko Lublinianie – Konrad Kraska w 15. minucie i Wiktor Lenard w 26.
Składy naszych drużyn w meczach sobotnio-niedzielnych – MOSiR Huragan: Ostapiuk, Zduńczyk, Koryciński, Łukanowski, Tymoszuk (55 Grzejszczak), Kasjaniuk, de Souza Dorneles, Panasiuk, Mielnik (75 da Silva Torete), Bartnikowski, Kiryluk (86 Sierociuk); Orlęta Ł.: Żmuda, Prachnio, Borkowski, Jaworski, Jastrzębski (67 Matysiak), Mućko, Mucha, Bas (86 Kłoda), Warowny (67 Sowisz), Grzywacz (57 Woźniak), Szymecki (67 I. Rudź); Orlęta-Spomlek: Mitura, Gęca, Pendel, Miszta, D. Rycaj, Warda (85 Siudaj), Ferreira Santos, Obroślak, K. Rycaj, Morenkow, Cudowski.
Wyniki pozostałych spotkań: Bug – Tanew 0:2, Hetman – Start 1944 2:1, Janowianka – Tomasovia 1:4, Lublinianka – Lewart 0:1, Łada 1945 – Granit 2:1.
Ciągle prowadzi zamojski Hetman (67 pkt.) i ma dwa punkty przewagi nad Lewartem Lubartów. Orlęta-Spomlek (37 pkt.) spadły na miejsce dziewiąte, Orlęta Łuków (19) są trzynaste, a MOSiR Huragan (3 pkt.) szesnasty.
Kolejne mecze odbędą się w dniach 16-17 maja. Nasze drużyny czekają mecze wyjazdowe. W sobotę o godz. 12 MOSiR Huragan zagra w Krasnymstawie ze Startem, a godzinę później łukowskie Orlęta zmierzą się z MKS Ryki. Z kolei w niedzielę radzyńskie Orlęta-Spomlek skonfrontują o godz. 16 swoje piłkarskie umiejętności z Tomasovią.
Klasa okręgowa. Absolwent – Podlasie II 2:9, AZ-BUD – KS Drelów 2:3, Bizon – Kujawiak 8:0, LKS Milanów – Orzeł 3:2, Lutnia – Grom 2:4, Sokół – RED Sielczyk 0:2, Unia K. – ŁKS Łazy 0:2, Victoria – Unia Ż. 1:1. W tabeli prowadzą rezerwy bialskiego Podlasia (57 pkt.) i powiększyły przewagę do sześciu punktów nad Victorią Parczew.
Zestaw par na 16-17 maja – sobota: KS Drelów – Victoria (godz. 16); niedziela: Grom – LKS Milanów (godz. 15), Kujawiak – Lutnia (godz. 15), ŁKS Łazy – Bizon (godz. 17), Orzeł – AZ-BUD (godz. 15), RED Sielczyk – Unia K. (godz. 15), Sokół – Absolwent (godz. 15), Unia Ż. – Podlasie II (godz. 15).
Klasa A. Wyniki – grupa I: Dąb – LZS Dobryń 1:1, Granica – Wodnik 9:0, Niwa – GLKS Rokitno 7:0, Twierdza – Olimpia J. 1:1, pauzował Tytan; grupa II: Armaty – AR-TIG 6:0, Bór – Gręzovia 3:0, Olimpia O. – Tur 2:1, Orlęta G. – Polesie 1:0, Orlęta II Ł. – Bad Boys 6:0, pauzował Dwernicki. Na czele pierwszej grupy Dąb Dębowa Kłoda (31 pkt.), ale już tylko punkt nad Granicą Terespol. W drugiej prowadzą rezerwy łukowskich Orląt (43 pkt.).
Zestaw par na 16-17 maja: grupa I – sobota: Olimpia J. – Dąb (godz. 17:30); niedziela: GLKS Rokitno – Tytan, LZS Dobryń – Granica (godz. 16), Wodnik – Niwa, pauzuje Twierdza; grupa II – niedziela: AR-TIG – Bór (godz. 12), Bad Boys – Orlęta G., Gręzovia – Olimpia O., Polesie – Armaty, Tur – Dwernicki (godz. 16), pauzują Orlęta II Ł.
Klasa B. Wyniki – grupa I: AZ-BUD II – Victoria II 2:0, Perła – Janowia 0:1, Unia II Ż. – Lutnia II 8:3; grupa II: Orkan – Lesovia 0:11, Start – Bystrzyca 1:4, Wóldom – Wenus 1:3. W pierwszej grupie prowadzi Janowia Janów Podlaski (40 pkt.), a w drugiej – Lesovia Trzebieszów (43 pkt.)
Zestaw par na niedzielę 17 maja – grupa I: Perła – Lutnia II, Unia II Ż. – AZ-BUD II, Victoria II – Janowia (godz. 12); grupa II: Bystrzyca – Wenus, Orkan – Start, Wóldom – Lesovia (godz. 11).
Roman Laszuk
Czytaj też:
AZS-AWF siódmy w Lidze Centralnej





Komentarze
Brak komentarzy