Odurzony narkotykami kierowca jechał całą ulicą i po chodnikach. A co wyniuchał w jego aucie pies tropiący...

Odurzony narkotykami kierowca jechał całą ulicą i po chodnikach. A co wyniuchał w jego aucie pies tropiący...
fot. KMP w Białej Podlaskiej

Nie tylko miał narkotyki, ale i kierował pod ich wpływem. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, 35-letniemu mężczyźnie grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w czwartkowe (8 stycznia) popołudnie na terenie Białej Podlaskiej. Z relacji świadka wynika, że kierowca volkswagena w czasie jazdy stwarzał zagrożenie innym uczestnikom ruchu drogowego, nie tylko kierowcom, ale i pieszym. Jechał bowiem slalomem całą szerokością ulicy, a nawet wjeżdżał na chodniki. Później zatrzymał się na alei Tysiąclecia.

– Przybyłe na miejsce funkcjonariuszki bialskiej drogówki stwierdziły, że siedzący za kierownicą 35-letni mężczyzna jest trzeźwy, ale mimo to jego zachowanie wskazuje, że może znajdować się pod wpływem narkotyków. Nie potrafił w żaden sposób wyjaśnić swojego zachowania. Wstępne badanie wykonane przez mundurowych potwierdziło obecność środków odurzających w jego organizmie. Od mężczyzny pobrana została krew do badań na zawartość tych środków – informuje rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla.

W trakcie przeszukania policjantki ujawniły woreczki z białym proszkiem. Co więcej, po przybyciu policjantów z wydziału kryminalnego oraz przewodnika psa służbowego wraz z policyjnym czworonogiem, wyszkolonym do wyszukiwania zapachów narkotyków, znaleziono w aucie kolejne woreczki z suszem oraz tabletkami. Wstępnie stwierdzono, że są to amfetamina, marihuana, mefedron oraz tabletki ekstazy.

Nielegalne środki zostały zabezpieczone, a 35-latek został zatrzymany do wyjaśnienia. Auto, którym kierował, trafiło na parking strzeżony. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Policja dziękuje za obywatelską postawę osobie, które zadzwoniła do dyżurnego policji, oraz apeluje o rozwagę za kierownicą. Rozsądek i odpowiedzialność to podstawowe zasady bezpieczeństwa. Każdy kierowca, który wsiada za kółko pod wpływem substancji psychoaktywnych, stwarza poważne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i dla innych uczestników ruchu drogowego.

 

Czytaj też:

Poszedł odwiedzić kolegę, a ten już nie żył. Prawdopodobnie zamarzł

Poszedł odwiedzić kolegę, a ten już nie żył. Prawdopodobnie zamarzł

 

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy