Drelowski gabinet i wielkie idee. Wyjątkowe 'Spotkanie z Królem' w Białej Podlaskiej

Drelowski gabinet i wielkie idee. Wyjątkowe 'Spotkanie z Królem' w Białej Podlaskiej

Okrągły Stół, podziemna „Res Publica”, a wreszcie cisza podlaskiej wsi, w której powstawały najważniejsze dzieła przełomu wieków. W auli Bialskiego Centrum Kultury odbyło się niezwykłe „Spotkanie z Królem”, zorganizowane przez Fundację im. Stanisława Rosenwertha. Córka, dr Zofia Król, oraz prof. Iwona Jakubowska-Branicka przybliżyły postać śp. prof. Marcina Króla – wybitnego historyka idei i filozofa polityki, który swoje życie i twórczość przez dekady związał z ziemią bialską.

W piątek 2 października 2026 roku w auli Bialskiego Centrum Kultury im. Bogusława Kaczyńskiego w Białej Podlaskiej odbyło się zorganizowane przez Fundację im. Stanisława Rosenwertha „Spotkanie z Królem”, poświęcone wspomnieniu sylwetki śp. profesora Marcina Króla – historyka idei oraz filozofa polityki, związanego przez ostatnich kilka dekad swojego życia z regionem bialskim. Gośćmi wydarzenia były prof. Iwona Jakubowska-Branicka – uczennica i sukcesorka prof. Króla na Katedrze Historii Idei i Antropologii Kulturowej Wydziału Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego oraz dr Zofia Król – córka prof. Króla, filozof, redaktor naczelna periodyku „Dwutygodnik”.

Wspomnienie bez pomnikowości

Gospodarze wydarzenia z Fundacji im. Stanisława Rosenwertha, rozpoczynając spotkanie, zwrócili uwagę na trudność zadania, polegającego na omówieniu życiorysu – w ich ocenie niesłusznie mało znanej w naszym regionie – postaci śp. prof. Marcina Króla, poprzez uchwycenie w czasie niecałych dwóch godzin złożoności życiorysu i dorobku bohatera spotkania oraz stworzenie atmosfery z jednej strony unikającej pomnikowości i monumentalizmu, z drugiej umożliwiającej stosowne odnotowanie i docenienie osoby, która całe swoje życie poświęciła namysłowi nad ideami w służbie człowiekowi oraz dobru wspólnemu.

Od warszawskiego Rejtana po areszt w 1968 roku

W trakcie wydarzenia prelegentki zaznajomiły uczestników z życiorysem śp. prof. Marcina Króla, począwszy od jego korzeni rodzinnych, w tym urodzin w domu profesora Politechniki Warszawskiej oraz wskazania wyjątkowej roli w życiu bohatera wydarzenia, odgrywanej przez ojca chrzestnego Józefa Rybickiego – dowódcy warszawskiego okręgu Kedywu i późniejszego działacza Komitetu Obrony Robotników.

W dalszej kolejności dr Zofia Król wspomniała o okresie edukacji spędzonym w warszawskim Liceum im. Tadeusza Rejtana, gdzie Marcin Król zawarł bliskie przyjaźnie na całe życie, m.in. z Wojciechem Karpińskim i Ireneuszem Białeckim, oraz ukończeniu przez niego studiów z zakresu filozofii i socjologii na Uniwersytecie Warszawskim, pod opieką m.in. prof. Leszka Kołakowskiego.

Dr Król wzmiankowała najważniejsze autorytety i mentorów naukowych ojca, do których należeli m.in. Hannah Arendt, George Orwell, Michael Oakeshott, Leszek Kołakowski oraz Jerzy Szacki. Wspomniała podróże naukowe Marcina Króla, odbywane w latach 60. do Francji, gdzie zbierał materiały do pracy doktorskiej poświęconej jakobinom i rewolucji francuskiej.

„Res Publica”, pismo drugiego obiegu i Okrągły Stół

W dalszej kolejności omówiła przełomowe dla Marcina Króla wydarzenia stanowiące początek jego działalności opozycyjnej, tj. udział w protestach studenckich w marcu 1968 roku, w słynnej demonstracji przeciwko zdjęciu z afisza Teatru Narodowego „Dziadów” w reżyserii Kazimierza Dejmka, oraz pełnienie funkcji delegata studentów w rozmowach z rektorem UW. Powyższe skutkowały aresztowaniem pod zarzutem organizowania nielegalnych zgromadzeń i spędzeniem trzech miesięcy w areszcie śledczym. Doświadczenia te zapoczątkowały jego trwające przez całe życie zaangażowanie opozycyjne i publiczne. Dr Król wspomniała, że ojciec podkreślał jednak swój stosunek do zainteresowania polityką przede wszystkim jako obiekt chłodnego namysłu intelektualnego i próby obserwowania jej z pewnego dystansu.

W dalszej kolejności zaprezentowano działalność pisarską, badawczą i wydawniczą, której bohater spotkania poświęcił się w latach 70. i 80 XX wieku. Marcin Król był m.in. długoletnim członkiem redakcji „Tygodnika Powszechnego”.  W latach 70. poświęcił się badaniom nad polską myślą konserwatywną XIX wieku oraz romantyzmem. Wspólnie z Wojciechem Karpińskim publikował szkice poświęcone czołowym postaciom polskiej myśli politycznej XIX wieku, zebrane później w głośnej książce „Sylwetki polityczne XIX wieku”. Za tę publikację autorzy otrzymali prestiżową Nagrodę Kościelskich, co umożliwiło im odbycie podróży po Europie. Niedługo potem Król przebywał przez rok na stypendium na uczelniach w Stanach Zjednoczonych.

W 1978 roku, wspólnie z Wojciechem Karpińskim oraz uczestnikami seminarium prof. Jerzego Jedlickiego, założył w drugim obiegu pismo „Res Publica”, w którym pełnił przez wiele późniejszych lat funkcję redaktora naczelnego. Po przerwie w okresie stanu wojennego podjął decyzję o wystąpieniu o zgodę na wydawanie pisma w obiegu oficjalnym (legalnym), co wywołało wówczas spory w środowiskach opozycyjnych, ale w dłuższej perspektywie dało pismu wielkie możliwości rozwoju. Pismo to stało się jednym z najważniejszych periodyków intelektualnych drugiej połowy XX wieku, skupiającego autorów z różnych stron spektrum życia ideowego. Wokół niego powstało z czasem wydawnictwo książkowe, program w TVP oraz dziennik i serwis telewizyjny „Obserwator”.

W okresie przełomu ustrojowego Marcin Król wspierał działania demokratycznej opozycji – w 1980 roku pełnił funkcję doradcy NSZZ Solidarność, w 1989 roku brał udział w obradach Okrągłego Stołu. Po transformacji powrócił do nauczania akademickiego, sprawując przez wiele lat funkcję dziekana Wydziału Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji UW. Współtworzył też m.in. Międzynarodowe Szkoły Letnie w Cortonie, Debaty Tischnerowskie
na UW oraz współpracował z wiedeńskim Instytutem Nauk o Człowieku.

Prof. Król angażował się także w działalność pozarządową, m.in. przez dekadę zasiadając w Radzie Fundacji Batorego jako jej przewodniczący – m.in. na pamiątkę tych wydarzeń Fundacja przyznaje coroczną nagrodę jego imienia dla najlepszej książki z zakresu historii idei, filozofii, myśli społecznej i politycznej, kultury i cywilizacji, która wprowadza nowe koncepcje lub sposoby myślenia. Profesor Marcin Król zmarł 25 listopada 2020 roku w Białej Podlaskiej.

Drelów – drewna przystań dla tysięcy książek

Ważną część spotkania stanowiła opowieść o związkach Marcina Króla z regionem podlaskim. W połowie lat 90. prof. Marcin Król wraz z żoną Julią Kalinowską-Król kupili dom w Drelowie pod Międzyrzecem Podlaskim. Jak wspomniała córka profesora, wybór regionu nie był przypadkowy – szukali przestrzeni niekomercyjnej, wolnej od turystycznego zgiełku, a jednocześnie położonej w dogodnej odległości od Warszawy.

Początkowo dom miał pełnić jedynie funkcję letniska, jednak z czasem małżeństwo stopniowo przeniosło tam całe swoje życie. Profesor ograniczył swoją obecność w stolicy do zaledwie dwóch dni w tygodniu, kiedy prowadził wykłady i seminaria na Uniwersytecie Warszawskim, po czym natychmiast wracał na wieś, by w ciszy pisać i czytać. Decyzja o wyprowadzce, jak wspomniała dr Król, wynikała z dwóch głównych przyczyn. Z jednej strony była to chęć ucieczki od wieloletniego, wyczerpującego zaangażowania w bieżącą działalność społeczno-polityczną i opozycyjną.
Z drugiej – przyczyną czysto praktyczną była konieczność pomieszczenia ogromnego księgozbioru profesora, co w małym warszawskim mieszkaniu stawało się niemożliwe.

Choć wyjazd na wieś zaczynał się jako ucieczka, Drelów szybko przekształcił się w żywą, niezwykle płodną przestrzeń twórczą. Wszystkie książki napisane przez prof. Króla w ostatnich trzech dekadach jego życia powstały przy biurku w drelowskim gabinecie. Powstawały tam m.in. jego głośne eseje i analizy poświęcone ocenie stanu demokracji, bilansowi polskiej transformacji („Byliśmy głupi”), a także pośmiertnie opublikowany tom „Pakuję walizkę”, składający się z przemyśleń spisywanych w czasie pandemii – ten ostatni był jednym z najczęściej przytaczanych w trakcie wydarzenia.

Podlaska przyroda jako impuls do myślenia o demokracji

Obserwacja przyrody za oknem drelowskiego gabinetu stanowiły dla Marcina Króla impuls do filozofii – podlaskie łąki, sad, zachodzące nad polami słońce, przydomowe drzewa oraz wiejska fauna stanowiły nieustanny przerywnik w pisaniu i bezpośredni punkt wyjścia do rozważań historycznych i politycznych. Z prozaicznych z pozoru obserwacji podlaskiej przyrody i wsi wyprowadzał fundamentalne pojęcia filozoficzne, takie jak wolność, sprawiedliwość czy patriotyzm. Prof. Król akcentował ten ostatni jako szacunek dla tradycji i wartości własnego narodu, przy bezwzględnym poszanowaniu prawdy historycznej oraz unikanie szkodliwego przekonania o wyższości własnej grupy nad innymi.

Uważał, że tylko w ojczystym, powtarzalnym krajobrazie – wśród chałup z sadem, płotem i psem – można przemyślane wrażenia przekształcić w trwałe wizje, zdobyć spokój i podejmować odpowiedzialne działanie we wspólnocie. Ojczyzna stała się dla niego miejscem, w którym prowadzi się z ludźmi rozmowy o rzeczach naprawdę istotnych.

Tym sposobem Marcin Król stał się wielkim orędownikiem demokracji samorządowej i lokalnej. Uważał, że najtrwalsze i najbardziej autentyczne więzi społeczne tworzą się w niewielkich wspólnotach, gdzie ludzie dobrze się znają, widzą nawzajem swoje działania i potrafią na nie reagować. Marcin Król przestrzegał przed nakręcaniem spirali nienawiści w życiu publicznym, zwracał uwagę na wagę odpowiedzialności za słowa formułowane w przestrzeni publicznej oraz potrzebę krzewienia cnót obywatelskich wokół pojęć takich jak powściągliwość, odwaga, wierność, uczciwość i mądrość.

Ewolucja poglądów i bilans transformacji

Choć prof. Marcin Król uważał życie prywatne intelektualisty za nieciekawe i niewarte opowiadania, prelegentki wydarzenia starały przytoczyć się kilka wspomnień ukazujących jego styl pracy i osobowość. Zarówno dr Zofia Król, jak i prof. Iwona Jakubowska-Branicka wskazywały, że jedną z najważniejszych cech prof. Króla była umiejętność słuchania innych i otwartość na zmianę własnego zdania.

Żadnej z wielkich idei, w tym wolności, patriotyzmu czy demokracji, nie traktował w sposób schematyczny, lecz każdorazowo rozkładał je na czynniki pierwsze, badając ich aktualność. Prelegentki uwypukliły zdolność prof. Króla do autorefleksji i zmiany opinii jako wartość intelektualną, przytaczając stosunek bohatera spotkania m.in. do transformacji ustrojowej. Po 1989 roku prof. Król uczestniczył w budowaniu demokracji liberalnej w Polsce, z czasem zajął jednak wobec tego procesu postawę krytyczną, czego wyrazem był słynny wywiad udzielony Grzegorzowi Sroczyńskiemu pt. „Byliśmy głupi”, stanowiący bilans błędów polskiej transformacji. Jak zauważyła jego córka, mimo dostrzegania niedociągnięć, nie pozwalał na popadanie w skrajności i odrzucanie dorobku transformacji do kosza, pilnując równowagi w dyskusji.

W swoich ostatnich zapiskach z okresu pandemii w 2020 roku Marcin Król dostrzegał, że klasyczna demokracja w dobie rozwoju technologii i mediów społecznościowych przeżywa głęboki kryzys. Szansę na jej odnowienie upatrywał w lokalnych wspólnotach, które pracują na poziomie małych wspólnot, gdzie ludzie się znają i realnie reagują na swoje działania.

„Usiądź i pomyśl” – testament intelektualny Profesora

Prof. Jakubowska-Branicka wspominała Marcina Króla jako kierownika katedry na Uniwersytecie Warszawskim, tworzącego otoczenie niezwykle różnorodne intelektualnie, ceniącego otwartość, dyskusję chłodnym okiem badacza oraz darzącego zaufaniem swoich współpracowników. Prywatnie zapamiętała go jako człowieka uroczego i promiennego. Wspomniała sytuację ze swojego życia, gdy będąc w trudnym i dramatycznym momencie, otrzymała od profesora telefon – chcąc poprawić jej nastrój, zaczął z przejęciem i zachwytem opowiadać o swoich odwiedzinach w lokalnym sklepie Stokrotka i przyjemności tej chwili.

Dr Zofia Król wspominała, że przy każdym przedsięwzięciu – od dziecięcego wypracowania po pracę doktorską – ojciec powtarzał jej proste słowa: „Usiądź i pomyśl”. Dopiero z czasem zrozumiała, że oznaczało to nakaz rzetelnego, krytycznego namysłu i podważania oczywistości przed podjęciem jakiegokolwiek działania. Słowa te wskazała jako życiową dewizę podsumowującą testament intelektualny swojego ojca.

Prelegentki wyraziły swoje zaskoczenie i radość z chęci wspomnienia w rodzinnych stronach sylwetki prof. Marcina Króla, który w ich ocenie nie zabiegał o status celebryty. Spotkaniu towarzyszyła prezentacja zdjęć profesora z okresu całego życia, pochodzących ze zbiorów rodziny i przyjaciół. Podsumowując wieczór, gospodarze spotkania z Fundacji im. Stanisława Rosenwertha zachęcili uczestników wydarzenia do zapoznania się z publikacjami autorstwa Marcina Króla, znajdującymi się w zasobach bialskich bibliotek.

zdjęcia Paweł Stefaniuk (Historia Drelów)

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy