Tylko dwie bramki w 21 minut! Dramatyczny przestój i sensacyjna porażka AZS-AWF z outsiderem
W wojewódzkim finale Pucharu Polski zwyciężył AZS-AWF
W sobotę 10 października, kilka godzin po druzgocącej porażce piłkarzy Podlasia w Kielcach, podobny los spotkał innych bialskich ligowców – szczypiornistów AZS-AWF, którzy niespodziewanie ulegli w Zamościu ostatniej w tabeli Ligi Centralnej Padwie. Nie mogło być jednak inaczej, skoro drużynie tracącej do tej pory w meczu średnio 38 bramek rzuca się tylko 25, a między 18. a 39. minutą zaledwie 2 (słownie: dwie) oraz nie wykorzystuje się aż trzech karnych!
PADWA Zamość – AZS-AWF Biała Podlaska 28:25 (18:14).
Padwa: Dragan, Ciupa,Gawryś – Florkiewicz, Burlyta (1), Golański (2), Inerowicz (5), Szymański (4), Kania (2), Szeląg (3), Małecki (3), Koc (1), Skiba, Morawski (3), Kawka, Bielko (4).
AZS-AWF: Solnica, Adamiuk, Kwiatkowski – Lewandowski (6), Grzenkowicz, Wierzbicki (1), Szendzielorz (1), Chepyha (1), Reszczyński (4), Książka (1), Tarasiuk (11), Andrzejewski (1), Marzec (1), Burzyński (2), Chrząstowski (5), Błaszczak (1).
Sędziowie: M. Krzemień i S. Patyk (obaj z Warszawy).
Kary: Padwa – 18 min., AZS-AWF – 8 min.
Po dwóch udanych występach akademików najpierw w Krakowie, a następnie we własnej hali z Nielbą, czego efektem było pięć zdobytych punktów, oczywistą była wiara bialskich kibiców w poprawienie dorobku AZS-AWF o kolejne trzy. Rywalem była bowiem zajmująca ostatnie miejsce, z zerowym dorobkiem, Padwa Zamość, która kilka tygodni wcześniej uległa we własnej hali Bialczanom w wojewódzkim finale Pucharu Polski 23:29 i która do soboty traciła średnio w każdym ligowym spotkaniu 38 bramek.
Jednak już pierwsze dwie akcje naszego zespołu pokazały, że akademicy mogą mieć problemy ze skutecznością. Alan Dragan obronił rzut Wiktora Chrząstowskiego, Bartosz Andrzejewski trafił w słupek, i dopiero w 4. minucie Julian Reszczyński umieścił piłkę w siatce. Zamościanie odpowiedzieli trafieniami Kamila Szeląga i Mateusza Morawskiego z karnego, ale po tym, jak Jakub Solnica obronił rzut Morawskiego i dobitkę Karola Małeckiego, a gospodarze po raz drugi grali w osłabieniu, Bartosz Lewandowski i Jan Marzec dali bialskiej drużynie dwubramkowe prowadzenie (7:9).
Niestety, akademicy utrzymali je tylko przez około 200 sekund. Powód – od 18. minuty (10:12) do 39. zdobyli zaledwie dwie bramki, stracili aż jedenaście, w międzyczasie aż dziewięciokrotnie tracili piłkę, wskutek czego przegrywali 21:14. W tym momencie nadzieję na zmianę oblicza spotkania, obroną rzutu Łukasza Szymańskiego, obudził Łukasz Adamiuk. Za chwilę nie dał się on także pokonać Wojciechowi Inerowiczowi, Morawskiemu i Szymonowi Kocowi, trafili Franciszek Wierzbicki, Chrząstowski, Lewandowski oraz Reszczyński, i w 45. minucie dystans zmalał do 21:18. Co więcej, powinien być on jeszcze mniejszy, ale Mateusz Gawryś obronił dwa karne – Lewandowskiego i Mroza.
A gdy w podobnej sytuacji w światło bramki nie trafił Mateusz Grzenkowicz, w bialskim zespole znów pojawiła się ofensywna niemoc, i trwała aż do 51. minuty. W tym czasie gospodarze uciekli na 25:18, a w 54., zaraz po tym jak Paweł Ciupa obronił rzuty Daniela Szendzielorza i Reszczyńskiego, nawet na 27:19. W końcówce wszelkimi sposobami bronili korzystnego wyniku, otrzymywali karę za karą, wskutek czego do ostatniej syreny grali w osłabieniu i zwyciężyli tylko trzema bramkami.
Wyniki pozostałych meczów piątej kolejki: Aurum – KPR Żukowo przeł. na 7.XI, AZS AGH – Gwardia 37:32, Jurand – Grunwald 26:20, Nielba – Siódemka Miedź 37:28, Pogoń – Zagłębie 29:32, SPR Purina – SMS ZPRP I 41:33.
Na pierwszym miejscu Zagłębie Lubin (14 pkt.), punkt nad AZS-em AGH i dwa nad pauzującym Aurumem Gorzów Wielkopolski. Bialscy akademicy (8 pkt.) spadli na miejsce siódme.
W najbliższą sobotę 17 października AZS-AWF zagra u siebie o godz. 17, a więc w tym samym czasie, co piłkarze Podlasia z Wiślanami Skawina, z szóstym w tabeli SPR Purina Kąty Wrocławskie (9 pkt.).
Roman Laszuk
Czytaj też:
Cztery gole w Kielcach i trudna sytuacja w tabeli. Podlasie w strefie spadkowej [RAPORT LIGOWY]
Cztery gole w Kielcach i trudna sytuacja w tabeli. Podlasie w strefie spadkowej [RAPORT LIGOWY]



Komentarze
Brak komentarzy