Opera, operetka i musical w bialskim amfiteatrze. Zachwycający początek 8. Festiwalu im. Bogusława Kaczyńskiego
Ósma edycja Festiwalu Muzycznego im. Bogusława Kaczyńskiego rozpoczęła się koncertem, który w pełni oddał ideę patrona wydarzenia – popularyzację muzyki klasycznej w jej najbardziej przystępnej, a zarazem szlachetnej formie. Opera, operetka i musical stworzyły spójną opowieść o emocjach, pięknie ludzkiego głosu i sile scenicznego przekazu.
Bialski amfiteatr w sobotni wieczór 22 sierpnia wypełniły setki słuchaczy, którzy otrzymali program starannie przemyślany pod względem dramaturgii. Nie był to jedynie zbiór popularnych przebojów, lecz koncert konsekwentnie budujący napięcie – od efektownych uwertur, przez wielkie sceny operowe, aż po rozpoznawalne na całym świecie przeboje musicalowe.
Już pierwsze takty uwertury do IV aktu „Carmen” pokazały klasę orkiestry prowadzonej przez Mieczysława Smydę. Dyrygent umiejętnie wydobywał kontrasty dynamiczne, dbając jednocześnie o lekkość frazy i klarowność brzmienia. Orkiestra nie dominowała nad solistami, lecz była ich świadomym partnerem, tworząc bogate, pełne barw tło dla kolejnych prezentacji.
Największą siłą koncertu okazali się jednak soliści. Karolina Nosowska w słynnej „Habanerze” z opery „Carmen” Georges’a Bizeta stworzyła postać zmysłową i pełną temperamentu. Jej interpretacja nie opierała się wyłącznie na efektowności, ale również na świadomym operowaniu barwą głosu i subtelnym budowaniu napięcia. Z kolei Michał Janicki jako Escamillo zachwycił pewnością sceniczną, swobodą wokalną i naturalnym kontaktem z publicznością. „Aria toreadora” zabrzmiała z energią, której trudno było się oprzeć, a entuzjastyczna reakcja widowni była w pełni zasłużona.
Odmienny charakter miał duet „La ci darem la mano” z „Don Giovanniego” W.A. Mozarta. Maria Oleander i Michał Janicki zbudowali subtelną, pełną muzycznej elegancji relację między bohaterami, unikając przesadnej teatralności. Ich wykonanie ujmowało kulturą frazowania, wzajemnym wyczuciem i naturalnością interpretacji, potwierdzając, że muzyka Mozarta nie potrzebuje efekciarstwa. Wystarczy precyzja i szczerość wykonania.
W kolejnych ariach Donizettiego, Gounoda, Dvoráka i Offenbacha artyści pokazali szerokie możliwości interpretacyjne, swobodnie przechodząc od liryzmu do dramatyzmu. Warto podkreślić, że koncert nie zatracił dzięki temu swojej wewnętrznej spójności. Każdy utwór wnosił nowy odcień emocji, tworząc logicznie rozwijającą się muzyczną narrację.
Drugą część wieczoru zdominowała operetka – gatunek szczególnie bliski Bogusławowi Kaczyńskiemu. Przeboje Imre Kálmána, Johanna Straussa i Franza Lehára zabrzmiały z odpowiednią lekkością, elegancją i scenicznym wdziękiem. Nie zabrakło humoru, tanecznego pulsu oraz charakterystycznej dla operetki finezji, dzięki której publiczność z łatwością poddała się pogodnemu nastrojowi koncertu. Szczególnie gorąco oklaskiwano arie „Graj Cyganie” i „Twoim jest serce me”.
Kulminacją programu okazały się musicale. To właśnie tutaj wykonawcy pokazali największą wszechstronność, udowadniając, że potrafią równie przekonująco odnaleźć się w repertuarze klasycznym, jak i współczesnym. Fragmenty „My Fair Lady”, „Skrzypka na dachu”, „Kotów” i „West Side Story” zabrzmiały świeżo i naturalnie. Szczególne wrażenie pozostawiła przejmująca „Pamięć” z „Kotów”, pełna liryzmu i emocjonalnej głębi, a także pełne temperamentu „Przetańczyć całą noc” oraz znakomicie przyjęty przez publiczność „Gdybym był bogaczem”.
Symbolicznym zwieńczeniem wieczoru był wspólnie wykonany toast „Libiamo, ne’ lieti calici” z „Traviaty” Giuseppe Verdiego. Finał nie był jedynie efektownym zakończeniem koncertu, lecz także symbolicznym zaproszeniem publiczności do wspólnego świętowania muzyki. Owacja na stojąco, którą artyści zostali nagrodzeni, była wyrazem autentycznego uznania dla wysokiego poziomu wykonawczego. Właśnie tego gratulował artystom prezydent miasta Michał Litwiniuk.
Inauguracyjny koncert ósmego Festiwalu Muzycznego im. Bogusława Kaczyńskiego pokazał, że popularyzacja muzyki klasycznej nie wymaga uproszczeń ani kompromisów artystycznych. Wystarczy profesjonalizm wykonawców, mądrze ułożony program i szacunek dla słuchacza. Organizatorzy udowodnili, że opera, operetka i musical mogą współistnieć w jednym wieczorze jako trzy różne odsłony tej samej muzycznej wrażliwości – pełnej śmiechu, miłości i wzruszeń. Był to koncert, który nie tylko dostarczył rozrywki, lecz także przypomniał, dlaczego twórczość wielkich kompozytorów od pokoleń pozostaje żywa i niezmiennie porusza publiczność.
Pierwszego dnia festiwalu zaśpiewali: Maria Olender (sopran), Karolina Nosowska (mezzosopran), Michał Ryguła (tenor) i Michał Janicki (baryton).
Istvan Grabowski
zdjęcia Urząd Miasta Biała Podlaska
































Komentarze
Brak komentarzy