[FILM] Ogień w zwartej zabudowie Białej Podlaskiej przy Brzeskiej. W akcji aż 8 zastępów straży pożarnej
Groźny pożar wybuchł w czwartek rano przy ulicy Brzeskiej w Białej Podlaskiej. Ogień szybko objął wiatę garażową i przeniósł się na sąsiednią posesję, zagrażając pobliskim budynkom. Na miejscu interweniowało kilkudziesięciu strażaków, a policja jako wstępną przyczynę wskazuje nieostrożne obchodzenie się z ogniem.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek 30 lipca, tuż po godzinie 8 rano. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o płonącym garażu przy ulicy Brzeskiej. Ze względu na gęstą, zwartą zabudowę w tej części miasta i ryzyko szybkiego rozprzestrzeniania się ognia, sytuacja od początku wyglądała bardzo poważnie.
Walka z ogniem i obrona budynków
Strażacy zjawili się na miejscu o godzinie 8.06. Do akcji skierowano potężne siły – łącznie aż osiem zastępów straży pożarnej, w tym cztery z Państwowej Straży Pożarnej oraz cztery z Ochotniczych Straży Pożarnych.
– Po przybyciu na miejsce zdarzenia i przeprowadzeniu rozpoznania, stwierdzono pożar wiaty garażowej, zlokalizowanej przy ulicy Brzeskiej, oraz garażu przy ulicy Piotra Skargi. Oba obiekty znajdowały się w zwartej zabudowie i bezpośrednim sąsiedztwie. Wiata garażowa była w pełni objęta ogniem, natomiast garaż częściowo – relacjonuje mł. kpt. Marek Waszczuk, oficer prasowy komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej.
Działania ratowników były dwutorowe. Strażacy musieli nie tylko gasić szalejący żywioł, ale przede wszystkim bronić sąsiednich obiektów przed zajęciem się od wysokiej temperatury. Podano dwa prądy wody w natarciu na źródło ognia oraz jeden prąd w obronie zagrożonych budynków. Z powodu prowadzonych działań konieczne było także czasowe kierowanie ruchem drogowym w rejonie skrzyżowania.
Liczyły się minuty. Trwa szacowanie strat
Po ugaszeniu płomieni strażacy przystąpili do żmudnych prac rozbiórkowych. Konieczne było usunięcie spalonych elementów konstrukcji wiaty oraz jej wyposażenia, a także dokładne przelanie wodą nadpalonych przedmiotów. Na koniec pogorzelisko zostało skontrolowane kamerą termowizyjną, aby wykluczyć ukryte zarzewia ognia.
W wyniku pożaru całkowicie spłonęła wiata garażowa, a zniszczeniu uległa część dachu oraz wyposażenie garażu przy ulicy Piotra Skargi. Najważniejsza informacja jest jednak taka, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Policja bada przyczyny. Winna nieostrożność?
Na miejscu pracowali również bialscy policjanci, którzy zabezpieczali teren i zbierali pierwsze ślady. Wszystko wskazuje na to, że do wybuchu ognia przyczynił się człowiek.
– Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że w związku z nieostrożnym obchodzeniem się z ogniem spłonęła wiata i nadpalił się garaż na sąsiedniej posesji. Ustalamy wszelkie okoliczności tego zdarzenia – informuje aspirant Katarzyna Gągolińska z bialskiej Komendy Miejskiej Policji.
Dzięki błyskawicznej i skoordynowanej akcji kilkudziesięciu strażaków, udało się uniknąć znacznie większej tragedii w centrum miasta.
Jacek Korwin
Zobacz filmy z tego zdarzenia, nadesłane przez naszą Czytelniczkę:



Komentarze
Brak komentarzy